O szczapkach żywicznych mowa.

Czołem Leśni Ludzie!

Dziś mowa o żywicznych szczapkach.

Ja używam nazwy: żywiczne szczapki, ale są też określenia takie, jak: smolne szczapki czy też smolniak, ale wszystkim chodzi o jedno, czyli o przesączone żywicą drewno drzew iglastych.

Nie ma nic lepszego od naturalnego „paliwa”, które bez probemu możemy pozyskać w lasach, w których występują gatunki iglaste (np. sosna, świerk).

Jest bardzo dużo metod jej pozyskania, ale ja wykorzystuję dwie najprostsze (po co utrudniać sobie życie?):
→ albo albo odcinam kawałek dolnej gałęzi (tuż przy pniu – tam jest najwięcej żywicy, długość kilkunasty centymetrów, grubość około 3-7 cm);
→ albo odcinam korzenie powalonych przez wiatr drzew iglastych (chyba największe źródło żywicy). 

Odcięte przez nas kawałki są bardzo mocno nasączone żywicą. Jednocześnie są bardzo łatwopalne. Mają przyjemny zapach, natomiast niezbyt przyjemny jest on dla np. komarów, który je odstrasza – dla nas na plus. Kolor zbliżony do bursztynowego (zdjęcie poniżej).

Jeżeli „coś” mi umknęło, proszę o Wasze komentarze.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zagądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *