Bycie w tym samym miejscu za każdym razem jest inne i bardziej wyjątkowe.

Czołem Leśni Ludzie!

„Bycie w tym samym miejscu za każdym razem jest inne i bardziej wyjątkowe” – taki tytuł ma dzisiejszy artykuł. O co chodzi? Chodzi o to, że każde wyjście w teren – nawet w to samo miejsce – jest inne, bez względu na to, ile razy byliśmy w danym miejscu. Za każdym razem uczymy się nowych rzeczy zyskując większe doświadczenie i bogatsze umiejętności. Skupiamy się nad tym, by zmaksymalizować swoje szanse i wygrać tak zwaną „grę łowiecką” czy przetrwania.

Jesteśmy pierwszy raz w danym miejscu. Jest fajnie, super miejscówka na obóz czy zasiadkę do strzelania fotek. Widzimy piękne drzewa, rośliny, napotkamy jakieś zwierzę czy ptaki. Pojawiamy się w tym samym miejscu za tydzień i dostrzegamy już nie tylko piękne drzewa czy rośliny, ale także owady, grzyby. Pojawiamy się w tym samym miejscu za miesiąc i już gdzieś mamy te drzewa, rośliny, grzyby, owady, bo co nam po ich widzeniu, jak zagłębiamy się dalej i chcemy wiedzieć „coś” więcej, a mianowicie zastanawiamy się i szukamy co to za gatunek drzewa, jakie to rośliny, jakiego owada widziałem, jakiego grzyba spotkałem. Pojawiamy się po pół roku i dostrzegamy zmiany, dostrzegamy tropy zwierząt. To nas z kolei popędza do tego, by dowiedzieć się jakie zwierzęta pozostawiło tropy, ślady. 

Leżymy w lesie na hamaku czy siedzimy przy ognisku (sami bądź z towarzyszami naszych wędrówek) i nie siedzimy tak ciągle bezczynnie tylko za każdym razem się uczymy, zyskujemy doświadczenie i bogatsze umejętności. 

W pewnym momencie maksymalizujemy swoje szanse i bierzemy udział w tzw. „grze łowieckiej” czy przetrwania, bowiem chcemy przechytrzyć mądre zwierzęta i stajemy się ich rywalami w walce o zwycięstwo – czy ja zdołam podejść zwierzę, czy ono pierwsze mnie wypatrzy, czy uda mnie się zrobić dobrą fotkę, zaobserwować … to wszystko zyskujemy w naszym ciągłym doświadczaniu. Zyskujemy umiejętności, które w teorii wydają się być bardzo łatwe, ale w praktyce wychodzi to zupełnie inaczej. I to jest właśnie sztuka bushcraftowania czy survivalu, które nie opiera się tylko na ogniu, ale na ciągłym wzbogacaniu swojej wiedzy.

Zgadzacie się ze mną? Czekam na Wasze komentarze. Jeśli możesz – odwiedź mnie na Facebook’u i udostępnij.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii zdjęć, na którą serdecznie Was zapraszam. 

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Dodaj komentarz