Relacja z Marszu Survivalowego 18-19.05.2019 r.

Czołem Leśni Ludzie!

W miniony weekend, dokładnie 18-19.05.2019 r., organizowaliśmy pierwszy w naszej okolicy Marsz Survivalowy.

Pierwszego dnia pokonaliśmy 15 km udając się do Obozowiska Chełpa. W obozowisku na początek każdy się „rozbił” – znalazł swój kącik do spania. Po posiłku przystąpiliśmy do warsztatów, które poprowadził Krzysztof Kornet. Było o siekierach, nożach, ostrzeniu noży, o szyciu w skórze, o bezpieczeństwie itd. Po tych warsztatach swoją wiedzą i umiejętnościami podzielili się z nami chłopaki ze Stowarzyszenia Strzeleckiego BATALION. Było sporo wiedzy o broni, o obronie, historii.

 

Po warsztatach był czas na wspólną pogawędkę, wymienianie się wiedzą, doświadczeniami. Podczas pogawędek nie mogło zabraknąć gulaszu i piwka dla poprawy apetytu. No a wieczorkiem przy ognisku granie na drumli, kawały, żarty, śmiechy 🙂 

Drugi dzień zakończyliśmy ostatnim etapem marszu i certyfikatami uczestnictwa nad jeziorem w miejscowości Kołki.

PODZIĘKOWANIA:

Podziękowania i to bardzo duże, należą się naszym Sponsorom i Partnerom, a są nimi:
– Nadleśnictwo Choszczno (ufundowanie bardzo dobrej kiełbasy)
– Ubezpieczenia i Doradztwo EURO-NOWI, Państwo Irena Piątek i Wiesław Nowacki (ufundowanie gadżetów dla naszych Uczestników)
– Gminie Choszczno (zaopatrzenie w elementy odblaskowe)
– Komendzie Powiatowej Policji w Choszcznie (zabezpieczenie marszu i kamizelki odblaskowe).

Ci, którzy nie byli, bo przestraszyli się pogody napiszę tak: ŻAŁUJCIE, gdyż pogoda nam do samego końca dopisała!

Jest propozycja, by marsz organizować rok w rok, więc mówicie i macie – będzie on corocznym elementem rozpoczęcia sezonu dzikich przygód. No ale … jest jedno ale, bo już we wrześniu zorganizujemy warsztaty (już bez marszu) z wyszczególnioną tematyką, jaką będzie „Dzikie rośliny jadalne – wykorzystanie w kuchni i w domowej aptece” oraz „Metody rozpalania ognia z pozyskiwaniem naturalnych rozpałek”. Tutaj termin, cena i ilość dni zostanie podana w najbliższym czasie. 

Więcej zdjęć, w lepszej rozdzielczości znajduje się na Facebooku i w galerii.

Zachęcam do odwiedzin na Facebooku:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/ 

Pozdrawiam i do miłego zobaczenia!
Daniel Pawłowski

Projekt Las z Ancymonkiem, część 12.

Czołem Leśni Ludzie! 🙂 

Środa … a jak środa to „Projekt Las” z Ancymonkiem.

Po przyjeździe do Obozowiska rozpoczęliśmy zajęcia od kolorowego kółka. Później był spacerek leśnymi ścieżkami z Paniami z przedszkola, a ja w tym czasie zająłem się ogniskiem i przygotowaniem herbatki. Po powrocie ze spacerku dzieci zjadły kiełbaskę z ogniska i napiły się herbatki. Po posiłku przystąpiliśmy do dalszych zabaw, jak np. przeciąganie liny, chodzenie po linie, skakanie przez linę oraz inne leśne zabawy. 

Pogoda była w kratkę – raz popadało, raz się rozpogadzało, ale daliśmy radę! 😉 W końcu to zajęcia terenowe w lesie, a jak las to i różne warunki pogodowe, na które trzeba się po prostu przygotować, bo … jak to mówi się wśród leśników: „Nie ma złej pogody. Jest tylko dobra albo bardzo dobra”! No i dzisiaj była dobra 😀 

Zdjęcia znajdują się w GALERII.

Zachęcam do odwiedzin na Facebooku:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zaglądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Leśna herbatka.

Czołem Leśni Ludzie!

Nie wiem jak Wy, ale podczas moich wypraw nie może zabraknąć leśnych smaków. I takie też skrywa w sobie leśna herbatka.

Nie tylko kawka w lesie dobrze smakuje 😉 Najlepsza i najzdrowsza jest leśna herbatka – bez chemii, sztucznych barwników i wymysłów 🌳🌿
Takiej też skosztujecie podczas Marszu Survivalowego, który odbędzie się już w ten weekend (18-19.05.2019 r.)! 😀
Nasi mniejsi uczestnicy „Zielonych zajęć dla dzieci i młodzieży” też poznają jej smaki podczas naszych zajęć. 

Zachęcam do odwiedzin na Facebooku:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zaglądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

 

Zielone zajęcia dla dzieci i młodzieży – część 6

Czołem Leśni Ludzie!

Sobota mija, a jak mija sobota to oznacza, że jesteśmy po „Zielonych zajęciach dla dzieci i młodzieży”.

Zajęcia rozpoczęliśmy od pokazów m. in. samodzielnie wykonanej kuchenki przez naszego kolegę Maćka. Maciek dokładnie nam wytłumaczył cały proces powstania. Jesteśmy dumni z Maćka, że doszkala się w domu i samodzielnie już wykonuje ekwipunek. 

Po pogadankach wykorzystaliśmy pogodę i udaliśmy się po zbiór roślin na leśną herbatkę, która wszystkim bardzo smakowała. Najbardziej cieszył mnie fakt, że kilku osobom tak zasmakowała, że napełniali kubek za kubkiem. 

Nie mogło też zabraknąć pytań i odpowiedzi z tematyki survivalowej.

Końcówkę zajęć spędziliśmy na zabawach i przy ognisku, kiełbasce.

Kolejne zajęcia już 25 maja 2019 r. – można już robić zapisy 🙂 

Zdjęcia w lepszej rozdzielczości znajdują się w galerii.

Zachęcam do odwiedzin na Facebooku:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zaglądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

O nożach mowa …

Czołem Leśni Ludzie! 

Dziś troszkę o nożach – krótko. Dlaczego akurat o nożach? Bo nóż mi się w kieszeni otwiera, jak słyszę gadki typu „ten nóż jest najlepszy”. Guzik prawda! Mój jest najlepszy (hahaha) 🙂 No i też często zadajecie mi różne pytania, więc na niektóre w skrócie odpowiem.

A teraz tak na poważnie. Jaki nóż wybrać? Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, zwłaszcza początkującym. Zależne jest to od tego, do czego będziemy nóż używać – czy do pracy w drewnie, czy do dłuższej pracy. Ważne jest, by każdy nóż przed zakupem dokładnie obejrzeć i solidnie dotknąć, aby sprawdzić, czy nic nas nie uwiera. Dlaczego? A no dlatego, że jeżeli będziemy używać nóż do dłuższej pracy, to mogą być te uwierające elementy z czasem uciążliwe.

Jaki nóż jest najlepszy? Mój czy Twój? I mój i Twój! To zależne jest od tego, w czym się lubujesz, jaki masz gust, budżet itd. Ja kupuję takie, jakie mnie się podobają i są wygodne dla mojej ręki. Talentu do dłubania w drewnie nie mam, więc problemów z wyborem też nie mam.

Czy dbam o noże? Oczywiście, że tak! Zawsze dbam o to, by były ostre. Dodatkowo po użytkowaniu, zanim schowam w pochwę, czyszczę je. No ale przecież masz porysowane! Nosz kuźwa – przecież nimi pracuję, używam je, to i pojawiają się ślady użytkowania. Zanim kupisz nóż, to zastanów się, czy kupujesz go do użytkowania, czy jako eksponat w gablotkę i na fotki, by się pochwalić. Osobiście uważam, że nóż jest po to, by go używać i nieważne czy kosztował 50,00 zł, czy 500,00 zł – każdego sprawa, na jaki nóż kogoś stać. 

Czy podczas szkoleń, zajęć, warsztatów daję komuś nóż? Z reguły staram się, by każdy miał ze sobą swój nóż. No ale jak ktoś nie ma, to użyczam. W czym problem? W niczym. Tylko zawsze zwracam uwagę, że chciałbym otrzymać nóż w całości. Tak się składa, że do swoich noży mam sentyment, bo to ja o nie dbam, ja je ostrzę i to ja na co dzień nimi pracuję. 

Jakie masz noże? A no takie:

Othello, który jest moim pierwszym nożem, którego bardzo dużo używałem, a którego teraz używam w mojej leśnej kuchni:

Magnum, którym uwielbiam pracować przez dłuższy czas i którego też używam w leśnej kuchni:

Victorinox, czyli scyzoryk wielofunkcyjny, który często jest przydatny – czy to do przecięcia sznurka, czy do otworzenia puszki lub przecięcia gałązki. Dodatkowo nieduży, mieści się w kieszeni, wygodny w pochwie na pasek – nie uwiera:

I to tyle z moich wniosków, do których doszedłem metodą prób i błędów. Macie swoje spostrzeżenia, inne zdanie, chcecie mnie poprawić? Piszcie śmiało w komentarzach! 

Zachęcam do odwiedzin na Facebooku:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zaglądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Użytek ekologiczny. O czym mowa?

Czołem Leśni Ludzie!

Ostatnio odwiedziłem pobliskie Nadleśnictwo Drawno i w leśnictwie Brzeziny natknąłem się na „użytek ekologiczny – Gack III”. Na stronie N-ctwa Drawno został przypisany opis: „Zachowanie śródleśnego torfowiska.
Przesuszony mszar śródleśny, zdegradowany. Obiekt i cały korytarz istotny dla zwierzyny łownej” – z podstawy prawnej: Rozporządzenie nr 14/98 Woj. Gorzowskiego z dnia 10.12.1998 r. (Dz. Urz. Woj. Gorzowskiego Nr 20, poz.268). Łączna powierzchnia to 2,84 ha.

Użytek ekologiczny … co to jest?

Użytki ekologiczne to zwykle obiekty o niewielkiej powierzchni – małe oczka wodne, śródpolne kępy drzew i krzewów, torfowiska, bagna i wydmy. To pozostałości ekosystemów, mające znaczenie dla zachowania różnorodności biologicznej. 

W ekosystemach leśnych odgrywają one bardzo ważną rolę ekologiczną.
Wpływają na wzbogacenie różnorodności biologicznej, urozmaicenie krajobrazu, utrzymanie w równowadze stosunków wodnych oraz stanowią miejsca lęgowe i bytowania wielu zwierząt.

Zachęcam do odwiedzin na Facebooku:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zaglądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

 

Projekt Las z Ancymonkiem, część 11

Czołem Leśni Ludzie!

Dziś zrealizowaliśmy kolejne zajęcia w ramach naszego Projektu Las z Ancymonkiem.

Po przyjeździe do Obozowiska Chełpa dzieci wyszalały się biegając i wspólnie się bawiąc. Po atrakcjach przystąpiliśmy do zajęć, jak np. budowa leśnego ludka – improwizacja mojej osoby.

Później była nauka rozpalania krzesiwem. Następnie dzieci spędzały czas na hamaku i grały w piłkę. Czas upłynął bardzo szybko, więc końcówkę spędziliśmy przy ognisku, herbatce i słodkościach, a na samym końcu przyszedł czas na kostkę, przy której każdy z nas wspominał całe zajęcia. 

 

 

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajduje się w zakładce GALERIA.
Zachęcam do odwiedzin na Facebooku:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zaglądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Jezioro w Kołkach (Ławeczki).

Czołem Leśni Ludzie!

Nie samą Chełpą człowiek żyje 😉
Dziś pokazuję jezioro w Kołkach (Ławeczki). Jest to piękne, bardzo czyste jezioro. Położone w samym lesie, oddalone od miejscowości o około 1 km. Bardzo urokliwe miejsce, w którym biwaki są zawsze udane. Nie można przejść koło tego miejsca obojętnie, bo każdy, kto choć raz tam był, chce wracać 🙂 Osobiście uwielbiam odwiedzać malownicze i przyrodnicze okolice moich rodzinnych stron. Atutem jest to, że od tego jeziora można przechodzić ścieżkami na pobliskie, inne łowiska, jak np. Golcza (niedługo przedstawię ją na zdjęciach).

Okoliczne lasy bogate w owoce runa leśnego, urozmaiconą roślinność. Możemy najeść się poziomek, jeżyn, dzikich roślin jadalnych, czy też nazbierać grzybów do kociołka.

Piękny, pagórkowaty teren. Idealny na wycieczki rowerowe, czy piesze wędrówki. Śpiew ptaków i odgłosy zwierząt oraz sam malowniczy krajobraz wyciszają i uspokajają. 

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajduje się w zakładce GALERIA.

Zachęcam do odwiedzin na Facebooku:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zaglądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Zielone zajęcia dla dzieci i młodzieży, cz. 5

Czołem Leśni Ludzie!

Minęła sobota, a wraz z nią minęły kolejne „Zielone zajęcia dla dzieci i młodzieży”. Pogoda była niesamowita, więc wykorzystaliśmy ją na budowę. Nasi uczestnicy budowali szałasy oraz osady i ogrodzenia – wyszło im świetnie! 

W międzyczasie udaliśmy się na edukacyjny spacerek, poprzez który zrobiliśmy rozpoznanie terenu. od następnych zajęć będziemy spacerować z mapkami, ucząc się ich czytania i orientacji w terenie. 

Nie mogło zabraknąć wspólnego ogniska, pogadanek i kiełbasek 🙂 

Kolejne zajęcia już niebawem, także do zobaczenia! 

Tak na marginesie: można już teraz zapisywać dzieci na kolejne zajęcia, które odbędą się już 20 marca 2019 roku. Szczegóły zajęć, zapisów itd. znajdą Państwo pod linkiem: http://zieloneprzygody.pl/zielone_zajecia/

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajduje się w zakładce GALERIA.

Zachęcam do odwiedzin na Facebooku:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zaglądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

O drzewach kosmetycznych mowa.

Czołem Leśni Ludzie! 

Drzewa kosmetyczne … Jakie to drzewa?

Będąc w lesie na pewno widzieliście oblepione błotem drzewa, zastanawiając się, kto i w jakim celu to zrobił?
Otóż zrobiły to dziki!

Dziki, uwielbiają babrać się w błocie. Szukają miejsc, w których zbiera się woda i zażywają w nich błotnych kąpieli. Takie miejsce nazywamy brochowiskiem. W chłodnym błotku odnajdują ochronę przed upałami.

Po opuszczeniu babrzyska (brochowiska) ocierają się o drzewa, w szczególności iglaste. Pozbywają się w ten sposób nadmiaru błota, które w połączeniu z żywicą tworzy na ich ciele swoisty ,,pancerz”, chroniący przed uciążliwymi insektami. 

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajduje się w zakładce GALERIA.

Zachęcam do odwiedzin na Facebooku:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zaglądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody i Projekt Las z Ancymonkiem.

Czołem Leśni Ludzie!

Dziś jest środa, a środa nie może minąć bez leśnych zajęć, które prowadzimy przy stałej współpracy z Ancymonkiem z Choszczna pod kątem Leśnego Przedszkola przy Projekcie Las. 

Nasze zajęcia odbywają się tradycyjnie w obozowisku Chełpa. Przez okres zimowy stacjonowaliśmy w miejskim lesie, ale magiczny urok Chełpy i sentyment do tego miejsca sprawiło, że powróciliśmy, bo „wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej”.

Dzisiaj zrobiliśmy powitanie miejsca całą grupą, więc zajęcia były bardziej na luzie, bez planów. Po przyjechaniu na miejsce udaliśmy się na edukacyjny spacerek, gdzie zaobserwowaliśmy pracę bobrów, zwiedziliśmy pobliską rzeczkę i rozlewiska. 

Po powrocie do obozowiska było wspólne ognisko, pieczenie kiełbasek i zabawa na łonie natury – hamak, huśtawka, piłka. Po prostu aktywnie!

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajduje się w zakładce GALERIA.

Zachęcam do odwiedzin na Facebooku:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zaglądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q


Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Zielone zajęcia dla dzieci i młodzieży, cz. 4

Czołem Leśni Ludzie!

Dziś sobota … a jak sobota, to nie mogło zabraknąć „Zielonych zajęć dla dzieci i młodzieży”, które organizujemy i prowadzimy co około 2 tygodnie (2-3 razy w miesiącu).

Dzisiejsze zajęcia odbyły się w bardzo dobrej pogodzie, było ponad 20 młodych adeptów wiedzy o lesie i nie tylko. 

Podczas dzisiejszych zajęć nie brakowało zabaw, śmiechu, konkursów. 

 

Nie brakowało też zajęć z ogniem, krzesiwem.

Na następnych zajęciach będziemy przyrządzać leśne (dzikie) herbatki i poznawać kolejne tajniki bushcraftowe, leśne i survivalowe.

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajduje się w zakładce GALERIA.

Zachęcam do odwiedzin na Facebooku:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zaglądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Z wizytą w Przedszkolu nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi w Choszcznie.

Czołem Leśni Ludzie! 

W dniu wczorajszym (20.03.2019 r.) miałem okazję poprowadzić krótkie zajęcia o tematyce wiosennej w formie pogadanki w Przedszkole Nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi w Choszcznie 🙂

 

Porozmawialiśmy sobie o wiośnie, roślinkach, drzewach, owadach, zwierzątkach 🌳🐞🐜🐝🦆🐦🐸🐰🐥🐣🐗🦊🦌🐍🌿🍀🥀🌾🌻
Dzieci były bardzo aktywne, chętnie się zgłaszały, opowiadały – było super 🙂
A na koniec miła niespodzianka … otrzymałem pięknego zajączka 🐰

Dziękuję bardzo za zaproszenie i za miłą niespodziankę!

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajduje się w zakładce GALERIA.

Zachęcam do odwiedzin na Facebooku:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zaglądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

21.03 – Międzynarodowy Dzień Lasów.

Czołem Leśni Ludzie! 

Wczoraj obchodziliśmy początek astronomicznej wiosny, a dziś, 21 marca, obchodzimy Międzynarodowy Dzień Lasów! 

Obchody tego dnia mają na celu podnoszenie świadomości ludzkości na temat znaczenia lasów dla człowieka. Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa podejmuje różnorodne działania mające na celu rozpowszechnienie i pogłębienie wiedzy o roli i znaczeniu lasów.  

Wśród tych działań organizowane są różnorodne konkursy. Tematem przewodnim tegorocznego Międzynarodowego Dnia Lasów są „Lasy i Edukacja”.

Międzynarodowy Dzień Lasów (z ang. International Day of Forests) ustanowione zostało przez Zgromadzenie Ogólne ONZ  28 listopada 2012 roku (rezolucja A/C.2/67/L.4).

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Zapraszamy na Leśny Dzień Dziecka!

Czołem Leśni Ludzie!

Mam zaszczyt zaprosić Was serdecznie na Leśny Dzień Dziecka, który organizujemy już 08 czerwca 2019 roku w Obozowisku Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno. 

Szczegółowe informacje:
⇒ termin: 08.06.2019 r.
⇒ czas trwania: od 10:00 do 16:00
⇒ koszt: 35,00 zł za rodzinę (mama, tata + dziecko)
Każde kolejne dziecko to koszt 25,00 zł, natomiast dzieci do lat 5 – koszt 15,00 zł

⇒ miejsce: Obozowisko Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno
⇒ zapisy do końca maja
⇒ wpłaty gotówką w dniu imprezy

Zapisy telefonicznie 695001583, poprzez wiadomość e-mail biuro@zieloneprzygody.pl lub za pośrednictwem Facebooka: https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

ATRAKCJE:

– malowanie twarzy (leśne postacie)
– quizy, zabawy i gry terenowe
– leśne przedstawienia
– animacje dla dzieci
– kiełbaski i ziemniaki z ogniska
i wiele, wiele innych, niezapomnianych wrażeń

NAGRODY, PAMIĄTKI I GADŻETY DLA WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW

W razie jakichkolwiek pytań, ustaleń, chęci wsparcia, dołączenia jako partnerzy czy sponsorzy jestem do dyspozycji. Proszę dzwonić, pisać – na pewno odpowiem.

Zachęcam do odwiedzin na Facebooku:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zaglądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Chrońmy lasy przed pożarem!

Czołem Leśni Ludzie!

Wiosna to okres, kiedy przyroda budzi się do życia, wszystko wokół pięknieje, świat nabiera barw. Dla nas, leśników, ta piękna pora roku, ale poza radością niesie ze sobą szereg problemów, głównie wzrost zagrożenia pożarowego i zaśmiecanie lasu.

Bardzo głośno w ostatnim czasie w mediach o wypalaniu traw, które słusznie prezentowane jest jako jedno z najbardziej niebezpiecznych przyzwyczajeń wielu ludzi. Należy tu nadmienić, że wypalanie traw jest przez nasze prawo zabronione i karalne. Wypalanie traw na łąkach, pastwiskach lub rowach prowadzi do wyjałowienia gleby oraz pozbawia życia wszystkie organizmy tam zamieszkujące. Szybkie tempo rozprzestrzeniania się tego typu pożarów jest bardzo często zaczątkiem pożarów lasów i gospodarstw. 

Pożar lasu to nie tylko olbrzymie straty przyrodnicze, które w długiej perspektywie są najdotkliwsze. Zniszczony las to nie tylko stracone drewno, ale przede wszystkim praca kilku pokoleń leśników, czas potrzebny na wyrośnięcie drzew i ukształtowanie się wielu wzajemnych przyrodniczych relacji.

Okres wiosenny to jeden z najbardziej „palnych” okresów. Zeszłoroczne trawy po zimie, ale jeszcze przed wzejściem nowych źdźbeł, to gotowa pożywka dla ognia. W lesie sytuacja wygląda podobnie, szczególnie, że w ostatnich latach mamy do czynienia z wiosennymi suszami. Ponadto lasy wokół Grudziądza to niewielkie kompleksy w trudno dostępnych miejscach, często otoczone nieużytkami, na których wypala się trawy. W takich miejscach łatwo o pożar, ale trudno jest go ugasić i często trzeba wzywać samoloty gaśnicze. Przytoczę tu znany wszystkim frazes: „las rośnie wolno, płonie szybko”. Na znaczeniu zyskuje ten slogan dopiero, gdy uświadomimy sobie, że jest to NASZ las.

Pamiętajmy, aby dbać o środowisko, w którym żyjemy! Las, park czy łąka, to nasz drugi dom, o który powinniśmy dbać jeszcze lepiej, jak o własny.

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

 

Sadzimy dęby w Nadleśnictwie Choszczno – wykonanie zadania.

Czołem Leśni Ludzie!

Zapowiadaliśmy ostatnio akcję sadzenia dębów w okolicy obozowiska Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno. I co? A no to, że zadanie wykonaliśmy. Uczniowie i Uczennice Szkoły Podstawowej w Krzęcinie stanęli na wysokości zadania i mimo deszczu, błota dali radę! 

Całego gniazda nie udało się nam posadzić, ale nie chodzi tu o szybkość. Mieliśmy okazję zobaczyć jaką ciężką pracę ludzie wykonują, jak sadzi się drzewa i każdy teraz wie, że nie jest to taka łatwa praca, jak to niektórym się wydaje.

Przed zakończeniem usiedliśmy przy wspólnym ognisku i piekliśmy kiełbaski.

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajduje się w zakładce GALERIA.

Zachęcam do odwiedzin na Facebooku:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/  
i do zaglądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

 

Zielone zajęcia dla dzieci i młodzieży, cz. 3

Czołem Leśni Ludzie!

Jesteśmy już po kolejnej części naszych „Zielonych zajęć dla dzieci i młodzieży”. 

Dzisiejsze zajęcia były takie bardziej na luzie, a to przez to, że pogoda była niezbyt ciekawa – deszczowo, wietrznie, a na koniec nawet pogrzmiało. No ale pogoda nie jest nam straszna i daliśmy wszyscy radę! 

W terenie mało chodziliśmy, ale nadrobiliśmy zaległości teoretyczne i pokazowe odnośnie sprzętu survivalowego i wyposażenia plecaka. Nie mogło się obyć także bez pokazu noży.

Na chwilkę wyszło słońce, więc udaliśmy się na krótki spacerek przy jeziorze, gdzie podziwialiśmy pobliskie rozlewiska i pracę bobrów. 

Nie mogło też zabraknąć pogadanek przy ognisku i wspólnej kiełbaski.

Zrobiliśmy też mini pierzaste patyki z żywicznych szczapek.

Na koniec mocno się rozpadało i zaczęło grzmieć, więc zakończyliśmy zajęcia i powróciliśmy do swoich domów. Trzeba pamiętać, że nasze i dzieci – przede wszystkim dzieci – bezpieczeństwo jest najważniejsze, więc nie ma co ryzykować. 

Zaległości nadrobimy na kolejnych zajęciach, które odbędą się już 23 marca 🙂 

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajduje się w zakładce GALERIA.

Zachęcam do odwiedzin na Facebooku:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zaglądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Dzień Kobiet.

Z okazji Dnia Kobiet
Wszystkiego co najlepsze,
spełnienia marzeń
zadowolenia z siebie,
dużo szczęścia i uśmiechu
oraz wiele radości życiowej! 

życzy

właściciel firmy
Zielone Przygody

Daniel Pawłowski

 

 

 

Sadzimy dęby w Nadleśnictwie Choszczno.

Czołem Leśni Ludzie!

Z racji tego, że bardzo często korzystamy z lasu, z darów lasu to postanowiliśmy zorganizować sadzenie drzew 🌳 Dzięki współpracy z naszym zaprzyjaźnionym Nadleśnictwem Choszczno, Lasy Państwowe i chęci ze strony Szkoły Podstawowej z Krzęcina, dyr. Honoraty Kłosek, udało się i posadzimy dęby w okolicy naszego ulubionego miejsca, czyli Obozowiska Chełpa

Dbamy o środowisko i takie akcje to dla nas ogromna satysfakcja i sama przyjemność! 

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody i Ancymonek, cz. IX

Czołem Leśni Ludzie!

Jakoś półtora tygodnia temu odbyły się nasze kolejne zajęcia, które prowadzimy w Ancymonku pod kątem leśnego przedszkola. Tak wiem, trochę czasu już minęło, ale ostatnio jest tyle pracy, że ciężko jest regularnie opisywać nasze działania. 

Zajęcia były bardzo ciekawe – z resztą jak zawsze 🙂 

Na zajęciach zajmowaliśmy się m. in. mierzeniem średnicy drzew i wyliczaniem ich wieku. Dzieci drzewa numerowały, zapisywały, a na koniec obliczyliśmy ich wiek.

Nasi mali uczestnicy pogłębiły także swoją wiedzę o budowę ścianek osłaniających m. in. od wiatru.

 

Szczegółów wszystkich zdradzać nie będziemy, tylko zapraszamy do korzystania z naszych zajęć! 

Niestety, ale nasza pobliska miejscówka w miejskim lesie została zniszczona, zaśmiecona, także przenosimy się z powrotem do naszej pierwotnej miejscówki, zarazem mojego ulubionego miejsca, jakim jest Obozowisko Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno. 

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajduje się w zakładce GALERIA.
Zachęcam do odwiedzin na Facebooku:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/ 
i do zaglądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Światowy Dzień Dzikiej Przyrody.

Czołem Leśni Ludzie!

Nie wiem czy wiecie, ale 3 marca jest Światowym Dniem Dzikiej Przyrody. 

Skąd 3 marzec? Dzień 3 marca został ustanowiony Światowym Dniem Dzikiej Przyrody w 2013 r. podczas 68 zgromadzenia ONZ. Data ta nie została wybrana przypadkowo. To 3 marca 1973 roku został przyjęty tekst Konwencji o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem (CITES), której głównym celem jest kontrola, redukcja lub całkowita eliminacja handlu zwierzętami, których dalsza eksploatacja w naturalnym środowisku byłaby zagrożeniem dla przetrwania danego gatunku. Polska ratyfikowała Konwencje 12 grudnia 1989 r., a weszła ona w życie 12 marca 1990 r.

Dbajmy o dziką przyrodę! 

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajduje się w zakładce GALERIA.
Zachęcam do odwiedzin na Facebooku:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zaglądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Marsz survivalowy 18-19.05.2019 r.

Czołem Leśni Ludzie! 

Już w maju, dokładnie 18-19.05.2019 r., organizujemy pierwszy w naszej okolicy Marsz Survivalowy z dystansem 30 km, który dzielimy na 2 etapy po 15 km każdy! 
Po 15 km robimy przerwę w Obozowisku Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno na warsztaty, szkolenia, posiłek i dobrą zabawę z graniem na drumli.
Organizujemy marsz survivalowy dla wszystkich, którzy chcą sprawdzić swoją kondycję, powalczyć ze słabościami i dla tych, którzy uwielbiają aktywność fizyczną oraz naturę.

Przed marszem, dokładnie w piątek 17.05.2019 r., organizujemy spotkanie z Krzysztofem Kornetem z „Dzikie Przygody” w Niepublicznym Żłobku i Przedszkolu ANCYMONEK. Jeżeli są jakieś chętne placówki, proszę o kontakt – wyskrobiemy jakiś czas 🙂 

Koszt: tylko 50,00 zł brutto / osobę za full wypas, czyli organizację, wyżywienie i mnóstwo zajęć.
Płatność gotówką na miejscu. Jest możliwość dołączenia na same warsztaty (pomijając marsz) – cena taka sama, ponieważ obejmuje ona zwrot środków za wyżywienie i materiały.

Zapisy: do 15 maja 2019 roku. 

Wszystkie szczegóły znajdziecie w regulaminie (do pobrania w .pdf):
REGULAMIN MARSZU SURVIVALOWEGO

Macie pytania? Piszcie do nas na adres mailowy: biuro@zieloneprzygody.pl albo dzwońcie: 695001583.

Pozdrawiam i do zobaczenia!
Daniel Pawłowski

Konkurs na maskotkę „Ocalmy Planetę”.

Czołem Leśni Ludzie!

Jest mi niezmiernie miło poinformować Was, że ruszamy już z naszym projektem „Ocalmy Planetę”, a zaczynamy od konkursu na maskotkę! 

Celem konkursu jest wyłonienie najciekawszego projektu wyglądu oraz imienia dla maskotki, która będzie symbolem programu ekologicznego pt. „Ocalmy Planetę”. Na podstawie zwycięskiego projektu zostanie uszyta maskotka, która będzie wykorzystywana w realizacji programu, mającego na celu edukację ekologiczną dzieci w duchu szacunku do przyrody i ochrony planety przed degradacją.

Termin nadsyłania prac konkursowych: 1 kwietnia 2019 r.
Program edukacyjny „Ocalmy Planetę” skierowany jest do dzieci z przedszkoli i szkół podstawowych gminy Choszczno. Realizowany będzie od marca 2019 do 31 grudnia 2019 r. Zapraszamy do współpracy!

Główne założenia programu:
⇒ Rozbudzanie świadomości ekologicznej.
⇒ Kształcenie postawy odpowiedzialności za stan środowiska.
⇒ Poznanie współzależności między człowiekiem a środowiskiem.
⇒ Współudział rodziców w edukacji ekologicznej.
Edukacja ekologiczna ma na celu kształtowanie wrażliwości oraz odpowiedzialnego i racjonalnego stosunku do środowiska przyrodniczego.

OPIS PROGRAMU:
⇒ ocalmy-planete-opis-programu

REGULAMIN I ZAŁĄCZNIKI DO POBRANIA PONIŻEJ:
⇒ ocalmy-planete-regulamin-maskotka
 ocalmy-planete-regulamin-zal-1

SZCZEGÓŁY O KONKURSIE I DAROWIZNACH POD LINKIEM:
https://www.kobieta2000.pl/2019/zapraszamy-dzieci-do-konkursu-na-maskotke-programu-ocalmy-planete/

Poniżej plakaty do pobrania w różnych wersjach:

Plakat do konkursu na maskotkę pdf

Daniel Pawłowski

 

O leszczynie mowa (Corylus avellana).

Czołem Leśni Ludzie!

Dziś mowa o leszczynie, dokładniej leszczynie pospolitej (łac. Corylus avellana), która już obficie kwitnie.

Z kwiatostanów możemy zrobić m. in. napar. Tak na oko wystarczy garść kwiatostanów, które zalewamy gorącą wodą. Po kilku minutach zaparzenia powstaje napar.

Według Henryka Różańskiego męskie kwiatostany leszczyny zawierają: flawonidy, alantoinę, triterpeny i fitosterole.

Polecane są na przerost gruczołu krokowego, stanów zapalnych układu moczowego, stanów zapalnych gardła, zaburzeń okresu przekwitania i pokwitania. Napar z kwiatów leszczyny można nawet podawać niemowlętom na kaszel, zapalenie gardła i oskrzeli. Można także suszyć kwiatostany (na papierze, a nie sicie, aby nie stracić pyłku) i stosować do naparów i wywarów leczniczych.

 

Na „Zielonych zajęciach dla dzieci i młodzieży”, które prowadzimy 2-3 razy w miesiącu w soboty, mieliśmy okazję obserwować kwiatostany z bliska, a na następnych zajęciach będzie ich wykorzystanie.

Z kwiatostanów możemy też zrobić ciasteczka. 

Przepis autorski od Pana Ireneusza Trylskiego:
– szklanka rozdrobnionych kwiatostanów;
– 2 szklanki mąki;
– ¾ szklanki cukru pudru;
– 1 jajko;
– łyżeczka sody lub proszku do pieczenia;
– 2 łyżki masła;
– 2 łyżki oliwy;
– sok z pomarańczy lub mandarynki (50 g).
Wyrobić ciasto i wstawić do lodówki na 30 min. Jak jest ciasto za twarde to można dodać soku zamiast wody. Ciasto wałkować na podsypanej mąką stolnicy i wykrwać ciastka. Przygotowane ciasteczka pieczemy w piekarniku, w 180°C do zrumienienia.

Największym pożytkiem z leszczyny są jej owoce, zwane potocznie orzechami laskowymi, zwierają dużo magnezu, fosforu, wapna i żelaza. W późniejszym okresie zrobię zdjęcia i wzbogacę nimi opis. 

Uwaga!

Pyłek leszczyny może uczulać, więc jeśli nie jesteś pewien/-na czy nie jesteś uczulona na leszczynę, to najpierw spróbuj bardzo małej ilości i obserwuj swój organizm. Najczęściej reakcja alergiczna objawia się obrzękiem śluzówek, drapaniem w gardle, katarem siennym i swędzeniem, zawrotami głowy, zapaleniem spojówek itp.

Ten wpis jest inspiracją i nie biorę odpowiedzialności za to co zjesz. Znalezione przez siebie rośliny zajadasz na własną odpowiedzialność. Jeśli nie jesteś pewny/-na – nie jedz!

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajduje się w zakładce GALERIA.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zagądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

 Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Zielone zajęcia dla dzieci i młodzieży, cz. 2

Czołem Leśni Ludzie!

Dzisiaj odbyły się kolejne „Zielone zajęcia dla dzieci i młodzieży”, które organizujemy i prowadzimy w naszym ulubionym i urokliwym miescu, jakim jest obozowisko Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno.

W ubiegłym tygodniu było tylko 3 uczniów, a na dzisiejsze zajęcia przybyło aż 12 młodych adeptów sztuki bushcraftowej i survivalowej.

 

Dzisiejsze zajęcia były nieco luźniejsze, ponieważ zajęliśmy się częściowym udoskonalaniem naszego szałasu, pogadankami na temat bezpieczeństwa. W międzyczasie zrobiliśmy rekonesans terenu z jego zapoznaniem i połączyliśmy to ze spacerem edukacyjnym, podczas którego uczestnicy zajęć poznali kilka gatunków drzew, chorób, wad. No i oczywiście nie mogło zabraknąć kiełbasek z ogniska, pogawędek przy ognisku i zaparzaniu herbaty.

 

Kolejne zajęcia już w marcu, dokładnie w dniach: 09.03.2019 r. i 23.03.2019 r.

Dzieci można zapisywać telefonicznie, mailowo czy przez Facebook’a, a szczegóły i dokumenty znajdą Państwo w naszej zakładce pod linkiem: http://zieloneprzygody.pl/zielone_zajecia/ 

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajduje się w zakładce GALERIA.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zagądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Karnawał w Objezierzu.

W miniony weekend, dokładnie 09 lutego 2019 roku, odbyła się impreza karnawałowa w miejscowości Objezierze, której organizatorami byli: Radna Anna Masaj-Szczepańska i Ines Lubińska, natomiast nasza firma zajęła się nagłośnieniem i oprawą muzyczną całej imprezy, przy której wszyscy świetnie się bawili.

Nie zabrakło atrakcji i konkurencji, które poprowadziła Ines Lubińksa z pomocnikami. Było śmiechu, ruchu i ogrom dobrej zabawy. 

O północy zostali wyłonieni Królowa i Król zabawy karnawałowej oraz nagroda za najlepsze przebranie. Gratulujemy zwycięzcom! 

Przed nami sezon owocnej, imprezowej współpracy, więc w niedługiej przyszłości kolejne relacje.

Zdjęcia w lepszej rozdzielczości znajdują się w GALERII ZDJĘĆ, do której Was serdecznie zapraszam.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zagądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

O mojej leśnej pasji.

Czołem Leśni Ludzie!

Dziś troszkę o mojej pasji, leśnej pasji.

Już od dzieciństwa uwielbiałem leśne wędrówki, do których do końca nie wiem kto mnie nimi zaraził, bo wiele osób w naszej rodzinie mnie na nie zabierało, ale chyba najwięcej z nich przeżyłem i odkrywałem wędrując w samotności, w ciszy. 

Kiedy mogłem być w lesie sam, miałem większe możliwości na skupienie uwagi na tym, co mnie najbardziej w danym dniu interesowało. Czasami były to liście, podczas innego wypadu w knieję były to zwierzęta, innym razem owady. Natomiast z czasem udało mnie się podzielić to na pewne etapy i już w późniejszym czasie wychodziłem z założonym celem, np. obserwacja tylko saren czy też jeleni, innym razem skupiałem się na dębach, sosnach, brzozach. 

Kiedy już nauczyłem się tego „porządku”, skupienia zacząłem zabierać ze sobą zeszyt, długopis i wszystko dokładnie opisywać. Z czasem dopisywałem, coś zmieniałem i tak też powstawały m. in. moje artykuły o zwierzętach, które możecie poczytać w artykułach, które już wcześniej udostępniłem.

Mieć pasję jest czymś naprawdę niezwykle wspaniałym, bo – jak wspomniałem w którymś z poprzednich artykułów – odkrywamy samych siebie. 

Różne drogi doprowadziły do tego, że dziś mogę cieszyć się z mojej największej pasji, która nauczyła mnie niezwykłego szacunku do natury, a mowa o bushcrafcie i survivalu.

Więcej tajników rozwinę w następnych artykułach w niedługim czasie 😉 

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zagądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Zielone zajęcia dla dzieci i młodzieży cz. 1

Czołem Leśni Ludzie!

Dziś odbyły się pierwsze zielone zajęcia przyrodniczo-survivalowe z naszymi uczniami. Zajęcia odbywały się tradycyjnie na naszej najlepsej miejscówce, czyli w obozowisku Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno.

Dzień rozpoczęliśmy od pogawędki i wspólnym pieczeniu kiełbasek, następnie postanowiliśmy zrobić luźniejsze zajęcia i zacząć budowę szałasu (mini chatki) w pobliskim lesie. Było na luzie, bo są ferie i sporo osób wyjechało, ale za dwa tygodnie nasza grupa powiększy się, więc ruszymy z zajęciami pełną parą. 

Na następne zajęcia zaplanowane mamy:
– dokończenie szałasu;
– pokaz i omówienie sprzętu survivalowego;
– edukacyjny spacer z zapoznaniem terenu;
– ognisko z podsumowaniem dnia. 

Na kolejnych zajęciach widzimy się 16.02.2019 r. o 09:30.

Zapraszamy na zajęcia do nas! Szczegóły o zielonych zajęciach znajdują się w zakładce: http://zieloneprzygody.pl/zielone_zajecia/ 

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajduje się w zakładce GALERIA.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zagądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

 

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Karnawał 2019 – Krzęcin.

25 stycznia 2019 roku w Szkole Podstawowej w Krzęcinie odbył się Bal Karnawałowy (Zabawa Choinkowa). 

Imprezę rozpoczęła Dyrektor, Pani Honorata Kłosek. Po krótkim wstępnie przystąpiliśmy do zabawy. Nasza firma miała przyjemność zająć się oprawą muzyczną, przy której wszyscy uczestnicy świetnie się bawili – było to widać i słychać.

Pod koniec imprezy została wyłoniona Królowa i został wyłoniony Król. Królową tegorocznego balu została Wiktoria Sosnowska, a Królem Kacper Ligęza. Raz jeszcze GRATULUJĘ! 

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości możecie zobaczyć w galerii zdjęć.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zagądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Film z imprezki:

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody i Ancymonek cz. VIII

Czołem Leśni Ludzie!

Dziś odbyły się kolejne zajęcia w lesie z Ancymonkiem, z którym – jak już wiecie – prowadzimy projekt „Las” pod kątem Leśnego Przedszkola. 

Dzisiejsze zajęcia prowadziła Agnieszka i Wychowawczyni z Ancymonka, ponieważ ja i Pan Zbyszek zajęci byliśmy budową mebli z europalet, które wykorzystywać będziemy podczas naszych zajęć i warsztatów. Za europalety bardzo dziękujemy – od teraz będą już regularnie przez nas wykorzystywane 🙂 

Podczas zajęć dzieci rozbijały między innymi lodowe kuleczki, w których były ukryte niespodzianki w postaci figurek.

Natomiast resztę możecie zobaczyć w poniższym filmiku:

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości możecie zobaczyć w galerii zdjęć.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zagądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

O szczapkach żywicznych mowa.

Czołem Leśni Ludzie!

Dziś mowa o żywicznych szczapkach.

Ja używam nazwy: żywiczne szczapki, ale są też określenia takie, jak: smolne szczapki czy też smolniak, ale wszystkim chodzi o jedno, czyli o przesączone żywicą drewno drzew iglastych.

Nie ma nic lepszego od naturalnego „paliwa”, które bez probemu możemy pozyskać w lasach, w których występują gatunki iglaste (np. sosna, świerk).

Jest bardzo dużo metod jej pozyskania, ale ja wykorzystuję dwie najprostsze (po co utrudniać sobie życie?):
→ albo albo odcinam kawałek dolnej gałęzi (tuż przy pniu – tam jest najwięcej żywicy, długość kilkunasty centymetrów, grubość około 3-7 cm);
→ albo odcinam korzenie powalonych przez wiatr drzew iglastych (chyba największe źródło żywicy). 

Odcięte przez nas kawałki są bardzo mocno nasączone żywicą. Jednocześnie są bardzo łatwopalne. Mają przyjemny zapach, natomiast niezbyt przyjemny jest on dla np. komarów, który je odstrasza – dla nas na plus. Kolor zbliżony do bursztynowego (zdjęcie poniżej).

Jeżeli „coś” mi umknęło, proszę o Wasze komentarze.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/
i do zagądania na mój kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody i Ancymonek cz. VII

Czołem Leśni Ludzie! 

Po małej przerwie, powróciliśmy do dalszych zajęć w ramach projektu „Las” z Ancymonkiem z Choszczna.

W środę, 16 stycznia 2019 roku, udaliśmy się ponownie do pobliskiego lasu na zielone zajęcia. 

W tym dniu pogoda nam w końcu dopisała i mogliśmy realizować dalej nasz program. Dzieci nauczyły się m. in. wbijania gwoździ w różnych wielkościach i tu trzeba podkreślić, że sprawiło to im ogromną frajdę i jednocześnie poradziły sobie z tym zadaniem znakomicie. 

Były również nasze rytualne zajęcia, jak np. gra w bingo, pociąg czy też kostka no i nie mogło zabraknąć tradycyjnej herbatki z ciasteczkami. 

A tak wyglądało to w praktyce:

Wszystkiego zdradzić Wam nie mogę, a to dlatego, by zachęcić Was do Zielonych Przygód i tej wspaniałej formy zajęć – zapraszamy! 🙂 

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii zdjęć, na którą serdecznie Was zapraszam. 

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

„Ocalmy Planetę. Szacunek do przyrody od dziecka” – współpraca przy projekcie.

Szanowni Państwo,

jest mi niezmiernie miło poinformować Państwa, że moja firma

Zielone Przygody
Daniel Pawłowski

dołączył do współpracy ze

Stowarzyszeniem
Klub Kobieta 2000

przy projekcie pt.:

„Ocalmy Planetę. Szacunek do przyrody od dziecka”.

Kilka słów wprowadzenia do projektu, które pozwolę sobie skopiować z opublikowanego artykuły przez Klub Kobieta 2000 na Facebok’u:

„W dobie gwałtownych zmian i szybkiego rozwoju cywilizacji coraz większego znaczenia nabierają pojęcia: ekologia, edukacja ekologiczna, ochrona środowiska.
Człowiek już od zarania dziejów, korzystając z naturalnych bogactw ziemi, wyrządził jej wiele krzywd, które stanowią poważne zagrożenie równowagi biologicznej. Zanieczyszczone powietrze, woda, gleba, obumierające drzewa, ginące zwierzęta – „wołają o pomoc”. Ochrona środowiska przyrodniczego jest koniecznością. Problem ten dotyczy wszystkich mieszkańców naszej ziemi.
Edukacja ekologiczna dzieci, już od najmłodszych lat ich życia jest podstawą i warunkiem do racjonalnego postępowania w duchu szacunku do przyrody i jej ochrony tu i teraz , i w przyszłości. Mogą oni stać się pełnowartościowymi partnerami dorosłych. Są bowiem bacznymi obserwatorami tego wszystkiego, co się wokół nich dzieje. Edukacja z zakresu ochrony i kształtowania środowiska człowieka powinna więc stanowić składową część działalności opiekuńczo –rozwojowo – wychowawczo – dydaktycznej nauczyciela i rodziców. Ważne jest również to, aby poprzez konkretne działanie w środowisku i dla środowiska, dzięki swojej bezpośredniości, zadawaniu dorosłym „kłopotliwych ekologicznych pytań”, wytykaniu sprawców zagrożeń, poznawaniu piękna swojego regionu – pobudzały do refleksji innych i zachęcały do działań na rzecz środowiska.”.

Myślę, że tutaj nie trzeba dodawać nic więcej.

Projekt możecie wesprzeć wpłacając darowizny, które zostaną przeznaczone m. in. na: zakup gier dydaktyczych, organizowanie wycieczek przyrodniczych czy zorganizowanie happeningu ekologicznego.

Do dokonywania wpłat przekieruje Państwa ten link: https://www.kobieta2000.pl/ocalmy-planete/ a o Klubie Kobieta 2000 możecie poczytać na stronie internetowej: https://www.kobieta2000.pl/ lub odwiedzić Facebook’a: https://www.facebook.com/kobieta2000/

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii zdjęć, na którą serdecznie Was zapraszam. 

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Bycie w tym samym miejscu za każdym razem jest inne i bardziej wyjątkowe.

Czołem Leśni Ludzie!

„Bycie w tym samym miejscu za każdym razem jest inne i bardziej wyjątkowe” – taki tytuł ma dzisiejszy artykuł. O co chodzi? Chodzi o to, że każde wyjście w teren – nawet w to samo miejsce – jest inne, bez względu na to, ile razy byliśmy w danym miejscu. Za każdym razem uczymy się nowych rzeczy zyskując większe doświadczenie i bogatsze umiejętności. Skupiamy się nad tym, by zmaksymalizować swoje szanse i wygrać tak zwaną „grę łowiecką” czy przetrwania.

Jesteśmy pierwszy raz w danym miejscu. Jest fajnie, super miejscówka na obóz czy zasiadkę do strzelania fotek. Widzimy piękne drzewa, rośliny, napotkamy jakieś zwierzę czy ptaki. Pojawiamy się w tym samym miejscu za tydzień i dostrzegamy już nie tylko piękne drzewa czy rośliny, ale także owady, grzyby. Pojawiamy się w tym samym miejscu za miesiąc i już gdzieś mamy te drzewa, rośliny, grzyby, owady, bo co nam po ich widzeniu, jak zagłębiamy się dalej i chcemy wiedzieć „coś” więcej, a mianowicie zastanawiamy się i szukamy co to za gatunek drzewa, jakie to rośliny, jakiego owada widziałem, jakiego grzyba spotkałem. Pojawiamy się po pół roku i dostrzegamy zmiany, dostrzegamy tropy zwierząt. To nas z kolei popędza do tego, by dowiedzieć się jakie zwierzęta pozostawiło tropy, ślady. 

Leżymy w lesie na hamaku czy siedzimy przy ognisku (sami bądź z towarzyszami naszych wędrówek) i nie siedzimy tak ciągle bezczynnie tylko za każdym razem się uczymy, zyskujemy doświadczenie i bogatsze umejętności. 

W pewnym momencie maksymalizujemy swoje szanse i bierzemy udział w tzw. „grze łowieckiej” czy przetrwania, bowiem chcemy przechytrzyć mądre zwierzęta i stajemy się ich rywalami w walce o zwycięstwo – czy ja zdołam podejść zwierzę, czy ono pierwsze mnie wypatrzy, czy uda mnie się zrobić dobrą fotkę, zaobserwować … to wszystko zyskujemy w naszym ciągłym doświadczaniu. Zyskujemy umiejętności, które w teorii wydają się być bardzo łatwe, ale w praktyce wychodzi to zupełnie inaczej. I to jest właśnie sztuka bushcraftowania czy survivalu, które nie opiera się tylko na ogniu, ale na ciągłym wzbogacaniu swojej wiedzy.

Zgadzacie się ze mną? Czekam na Wasze komentarze. Jeśli możesz – odwiedź mnie na Facebook’u i udostępnij.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii zdjęć, na którą serdecznie Was zapraszam. 

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Z czasem człowiek widzi więcej i więcej

Czołem Leśni Ludzie!

Z czasem człowiek widzi więcej i więcej … 

Ja tak mam, bo z każdą kolejną wędrówką widzę znacznie więcej, nawet jeśli jestem w danym miejscu setny raz. Za każdym razem jest ono piękniejsze, ciekawsze – więcej widzę. 

Mam tę przyjemność, że w lesie mogę być dość często, a gdy jestem w lesie widzę to, czego inni nie są w stanie zosbaczyć. Przeżywam to, czego inni nie są w stanie przeżyć. Czuję bliskość i doceniam piękno … bliskość i piękno Natury.

Nie widzę tylko pięknych drzew, roślin, grzybów … widzę i czytam. Widzę np. sierść dzikich zwierząt, które pozostawiły ją ocierając się o gałąź, czytam tropy ziwerząt pozostawione, odbite w błocie, śniegu. Zauważam z jakimi gatunkami mogę się spotkać, jakie gatunki mogę zaobserwować. 

I to jest właśnie to, czego inni nie doceniają, nie zauważają i nie czują … nie czują tej bliskości Natury. 

A Wy jak macie? Czujecie ją? Doceniacie jej piękno? Potraficie czytać?

Pamiętajcie, że Bushcraft czu Survival to nie tylko ognisko czy radzenie sobie w awaryjnych sytuacjach … to także, a nawet przede wszystkim, obcowanie z naturą i ciągłe odkrywanie jej tajników.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii zdjęć, na którą serdecznie Was zapraszam. 

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Podziękowanie za współpracę w roku 2018.

Z okazji zbliżającego się Nowego 2019 Roku chciałbym złożyć serdeczne podziękowania za dotychczasową współpracę wszystkim naszym Partnerom, Instytucjom, Firmom i osobom, które razem z nami tworzą ten niesamowity klimat i sprawiają naszym uczestnikom wielką radość 
Szczególne podziekowania kieruję w stronę:
– Państwa Ireny Piątek i Wiesława Nowackiego za wsparcie i obecność podczas naszych Leśnych Przygód dla dzieci i młodzieży;
– Pani Wioletty Kaszak, Starosty Powiatowego w Choszcznie, za chęć pomocy i wsparcia podczas organizacji Leśnych Przygód dla dzieci i młodzieży;
– Nadleśnictwa Choszczno za współpracę i obdarowywanie naszych uczestników pięknymi prezentami, w szczególności Pani Dagmarze Haręźlak;
– Komendy Powiatowej Policji w Choszcznie za chęć i edukację dzieci i młodzieży podczas naszych imprez;
– Pani Agnieszki Błoch, dyrektor Ancymonka – Niepubliczne Żłobek i Przedszkole, za stałą współpracę z dziećmi pod kątem Leśnego Przedszkola;
– Pani Agaty Nowak za okazałą pomoc;
– firmie GRAFIT – agencja reklamowa Maksym Baczyński za chęć pomocy przy Leśnych Przygodach;
– Gminnemu Centrum Kultury w Krzęcinie i wszystkim podlegającym Klubom Kultury z osobna za wspaniałą współpracę;
– firmie MARIFA szkolenia i edukacja za wspaniałą współpracę przy projekcie Bałtyk 2000;
– Szkole Podstawowej nr 1 w Choszcznie za współpracę;
– Caritas ze Szczecina za współpracę przy półkolonii 
Dzięki Państwu, dzięki Wam ten rok był wyjątkowy i mam nadzieję, że ten nadchodzący, 2019 rok będzie równie wspaniały, a nasza współpraca będzie wciąż owocna i stała 
Życzę Wam wszystkim wszystkiego, co najlepsze! 
Moc życzeń ślę również w stronę naszych wspaniałych uczestników, bo tak naprawdę bez Was nie byłoby tego wszystkiego. Dziękuję! 
Szczęśliwego Nowego Roku 

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii zdjęć, na którą serdecznie Was zapraszam. 

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Ostatnie buszowanie w lesie w 2018 roku i życzenia.

Czołem Leśni Ludzie!

Dziś Sylwester, ostatni dzień w roku i zarazem dzień ostatniego w tym roku buszowania w lesie z moim Kolegą Kacprem. Ciągle las i las … no ale przecież musicie wiedzieć, że oprócz imprez plenerowych zajmuję się również organizacją i prowadzeniem Leśnych Przygód (bushcraft, survival), więc nie mogło zabraknąć ostatniego w tym roku buszowania w lesie i ostatniej w tym roku kiełbaski z ogniska!

Składałem już życzenia na FB, ale złożę je raz jeszcze tutaj.

Życzę Wam Kochani zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia! 🙂 Wszystko inne możemy jakoś osiągnąć, wypracować, otrzymać, ale zdrowie mamy tylko jedno, więc je szanujmy i spędzajmy czas na świeżym powietrzu korzystając z tego, co daj nam Matka Natura.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii zdjęć, na którą serdecznie Was zapraszam. 

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

 

Zielone Przygody i Ancymonek cz. VI

Czołem Leśni Ludzie!

Dziś odbyły się kolejne zajęcia z „Projektu Las” w ramach leśnego przedszkola, które prowadzimy z Niepublicznym Złobkiem i Przedszkolem „Ancymonek” w Choszcznie. 

Po wylosowaniu pomocników i strażników, wylosowaliśmy zadanie. Gdy udaliśmy się do pobliskiego lasu, zrobiliśmy zbiórkę, podczas której przypomnieliśmy dzieciom dźwięki alarmów i zbiórki, po czym przytąpiliśmy do dalszych zajęć. 

Pierwszym zadaniem było znalezienie przez dzieci ciekawych miejsc w wyznaczonym obozowisku, gdzie później w pociągu dzieci nas do tych miejsc zabrały i o nich opowiadały. 

Kolejne zadania wykonywaliśmy z lusterkiem stwarzając okno na las i budząc zaufanie w parach.

Po tym zadaniu zagraliśmy w bingo!

W czasie wolnym były ekstremalne wsponaczki z linami po stromych ścieżkach, co dało dzieciom najwięcej radości.

 

Po zabawach udaliśmy się na zbiórkę i zasiedliśmy do wspólnej herbatki przy słodkim ciasteczku, a po chwili oddechu przystąpiliśmy do rytualnego już zadania, tzw. kostki. Jesteście ciekawi co to jest? Zapraszamy na zajęcia! 

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii zdjęć, na którą serdecznie Was zapraszam. 

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody i Ancymonek cz. V

Czołem Leśni Ludzie!

Dziś odbyły się kolejne zajęcia z „Projektu Las” w ramach leśnego przedszkola, które prowadzimy z Niepublicznym Złobkiem i Przedszkolem „Ancymonek” w Choszcznie. 

Po wylosowaniu pomocników i strażników, wylosowaliśmy zadanie. Gdy udaliśmy się do pobliskiego lasu, założyliśmy czerwone wstążki, które wyznaczały granicę, w której dzieci mogły się bezpiecznie poruszać.

 

Zrobiliśmy zbiórkę, podczas której przypomnieliśmy dzieciom dźwięki alarmów i zbiórki, po czym przytąpiliśmy do dalszych zajęć. 

Pierwszym zadaniem było znalezienie przez dzieci ciekawych miejsc w wyznaczonym obozowisku, gdzie później w pociągu dzieci nas do tych miejsc zabrały i o nich opowiadały. 

 

Kolejnym zadaniem było szukanie skarbów. Dzieci musiały znaleźć cztery wyznaczone przez nas rzeczy i włożyć je do pojemników.

 

Po rozłożeniu plandeki i mat do siedzenia, otworzyliśmy skrzynię skarbów i stworzyliśmy własną bajkę. 

Mieliśmy troszkę czasu wolnego, podczas którego dzieci wyszalały się na świeżym powietrzu, na łonie natury, której tak naprawdę nie trzeba daleko szukać, wystarczy się tylko rozejrzeć i „otworzyć” oczy. 

 

Po zabawach udaliśmy się na zbiórkę i zasiedliśmy do wspólnej herbatki przy słodkim ciasteczku, a po chwili oddechu przystąpiliśmy do rytualnego już zadania, tzw. kostki. Jesteście ciekawi co to jest? Zapraszamy na zajęcia! 

 

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii zdjęć, na którą serdecznie Was zapraszam. 

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

„loveLASy”, czyli jesienne warsztaty w lesie z zakresu leśnej edukacji w Goleniowie z Martą Król.

Czołem Leśni Ludzie!

Nie obijamy się, tylko wolny czas wykorzystujemy na szkolenia. Dziś szkolimy się z zakresu leśnej edukacji, które prowadzi Marta Król z „loveLASy” w Goleniowie.

Na szkolenie udałem się z Agnieszką Błoch z „Ancymonek – Niepubliczny Żłobek i Przedszkole”, z którą – jak wiecie – działamy pod kątem leśnego przedszkola. 

Dzisiejsze szkolenie wniosło wiele, bo zyskaliśmy sporą dawkę praktycznej wiedzy z zakresu edukacji leśnej, którą będziemy przekazywać i wprowadzać podczas naszych leśnych zajęć. 

Jak było? Było rewelacyjnie! Oprócz bogatej wiedzy poznaliśmy również wspaniałych ludzi, którym dziękuję za dzisiejsze zajęcia i mam nadzieję, że do zobaczenia wkrótce, bo widzimy się ponownie już 11 stycznia 2019 roku oraz 19 stycznia 2019 roku na trzecim module „Zimowe warsztaty w lesie”. 

Trudno jest się nie zgodzić ze słowami, które napisała dziś Marta Król:
„Jednym z najważniejszych elementów w leśnej edukacji jest nawiązanie relacji. Relacji z naturą, relacji z drugim człowiekiem.
Po dzisiejszym szkoleniu czuję, że zrealizowały się oba. To niesamowite móc obserwować dorosłych ludzi odkrywających i zachwycających się tym, obok czego „przebiegamy” każdego dnia. Las ma w sobie jednocześnie spokój którym dzisiaj nas napełnił i energię, która zainspirowała uczestników. Bardzo udane sobotnie przedpołudnie! A kawa w takich okolicznościach i towarzystwie smakuje wręcz wyśmienicie!”.

Jak najbardziej polecam szkolenia z Martą i koniecznie zajrzyjcie na jej profil na Facebooku „loveLASy”, który znajdziecie pod linkiem: https://www.facebook.com/Lovelasy-2312385065656949/

Zdjęcia obejrzycie w galerii zdjęć.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody i klasy ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Choszcznie.

Czołem Leśni Ludzie!

W minione dni (poniedziałek i środa) mieliśmy kolejne grupy ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Choszcznie, które gościliśmy tradycyjnie w obozowisku Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno. Było kapitalnie, ponieważ końcówka października przyniosła nam piękną i słoneczną pogodę, dzięki czemu zajęcia na łonie natury były bardzo ekscytujące.

Podczas leśnych przygód nie zabrakło teorii o otaczającej nas przyrodzie, którą przeobraziliśmy w praktykę udając się na edukacyjne spacery, podczas których na żywo oglądaliśmy rosnące w okolicy gatunki drzew, krzewów i roślin. Dodatkowo poznaliśmy ich zastosowanie w przetówrstwie, w kuchni, w medycynie. Doweidzieliśmy się też jak powstaje nowy las, jakie drzewa są wycinane, jak leśnicy dbają o las i ekosystem. 

Nie zabrakło dobrej zabawy przy budowaniu szałasów i wspólnych ognisk!

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii zdjęć.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody i kolejne grupy ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Choszcznie.

Czołem Leśni Ludzie!

Za nami kolejna leśna przygoda, którą dziś doświadczyliśmy z kolejnymi grupami ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Choszcznie. Dzisiaj pogoda nam dopisała, więc nasze zajęcia mogliśmy ponownie kontynuować w obozowisku Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno.

Naszą przygodę rozpoczęliśmy tradycyjnie od rozgrzania się przy ognisku i wspólnym pieczeniu kiełbasek.

 

Po posiłku przystąpiliśmy do zajęć, gdzie przy ognisku zrobiliśmy pogadankę o lesie, zwierzętach, drzewach i roślinności. Przypomnieliśmy sobie również zasady odpowiedniego zachowania się w lesie i o odpowiednim użytkowaniu z lasu. Tutaj trzeba podkreślić, że dzieci mają bardzo dużą wiedzę nt. lasu i przyrody, co mnie naprawdę ucieszyło, bo mogliśmy porozmawiać sobie „szerzej” np. o zwierzętach. 

Po teoretycznej pogadance przeszliśmy do praktyki udając się na edukacyjny spacer w okoliczny las, gdzie nasi mili uczestnicy na żywo obserwowały rosnące gatunki drzew, krzewów, roślin. Podczas spaceru grupy wzbogaciły swoją wiedzę odnośnie wykorzystywania darów lasu np. w kuchni oraz wiele innych i praktycznych ciekawostek. 

 

Po powrocie do obozowiska, nasi uczestnicy leśnej przygody zabrali się ekspresowo za budowę szałasów, które wyszły bardzo ładnie. Dzieci spisały się na medal!

 

Czas upłynął bardzo szybko, ale za to w miłym towarzystwie i na wesoło, za co bardzo dziękuję! Na koniec dzieci otrzymały pamiątkowe dyplomy.

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii zdjęć.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

 

 

Zielone Przygody i Szkoła Podstawowa nr 3 w Choszcznie w siedzibie Nadleśnictwa Choszczno.

Czołem Leśni Ludzie!

Dziś gościliśmy kolejne grupy ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Choszcznie, z którymi przeprowadziłem zajęcia leśne w siedzibie Nadleśnictwa Choszczno. Zajęcia miały się odbyć tradycyjnie w obozowisku Chełpa, jednak ze względu na silny wiatr, postanowiłem zrezygnować z obozowiska i dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Choszczno, została udostępniona nam sala konferencyjna. 

 

Wiem, że niektóre osoby mogą mieć żal, iż zajęcia nie odbyły się w obozowisku, w lesie, ale apeluję o rozwagę, ponieważ bezpieczeństwo dzieci i nasze jest najważniejsze!

Nadleśnictwo Choszczno przyjęło nas bardzo ciepło ze słodkościami na stołach, za co bardzo dziękujemy!

Podczas dzisiejszych zajęć przeprowadziliśmy pogadanki na różne tematy, m. in.:
– co nam daje las;

– kolejne życie drzew;
– prace leśne wykonywane wiosną, latem, jesienią i zimą;
– zabawy w lesie.

Dodatkowo dzieci poznały przydatne krzewy, gatunki drzew liściastych i iglastych, jak również leśne zwierzęta.

W międzyczasie zrobiliśmy malutki konkurs, który dotyczył zapamiętanej wiedzy z dzisiejszych zajęć. Konkurs był oczywiście nagrodzony upominkami, które otrzymaliśmy od Państwa Ireny Piątek i Wiesława Nowickiego z UNILINK Choszczno, Pani Wioletty Kaszak ze Starostwa Powiatowego w Choszcznie oraz od Nadleśnictwa Choszczno w postaci długopisów, smyczy, notesów, breloków, toreb czy mini piórników z mazakami oraz elementów odblaskowych. 

Ode mnie zaś każdy z uczestników otrzymał pamiątkowy dyplom.

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii zdjęć.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody i dwie klasy ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Choszcznie.

Czołem Leśni Ludzie!

Dziś mieliśmy kolejną leśną przygodę w obozowisku Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno. W obozowisku gościliśmy uczniów z dwóch klas ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Choszcznie. 

Naszą przygodę rozpoczęliśmy od wspólnego posiłku – kiełbasek pieczonych nad ogniskiem. 

 

Po posiłku udaliśmy się na edukacyjny spacer, podczas którego skupiliśmy się na rosnących w okolicy gatunkach drzew, krzewów, roślin. Nasi uczestnicy dowiedzieli się, jakie rośliny i owoce pochodzące z lasu możemy wykorzystać w kuchni, w domowych przetworach, a także w medycynie naturalnej (czytaj syrop z pędów sosny, zdrowotne konfitury np. z dzikiej róży itd.). Grupy dowiedziały się także w jaki sposób przygotowywane są powierzchnie pod nasadzenia, po co uprawy są grodzone, jak wygląda punkt czerpania wody w lesie, jak takie punkty oznaczamy i wiele, wiele innych.

Po powrocie do obozowiska klasy przystąpiły do budowy szałasów, dzieląc się na dwie grupy. Drużyny mocno ze sobą rywalizowały, ale wynik był jednogłośny – wygrały dwa szałasy, które zostały wykonane bardzo dobrze, estetycznie i szczelnie. 

 

I nastąpił koniec zajęć, ale przed pożegnaniem zostały przekazane pamiątkowe dyplomy do klas.

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii zdjęć.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody i klasy Vb oraz VIIa ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Choszcznie.

Czołem Leśni Ludzie!

W miniony wtorek, tradycyjnie w obozowisku Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno, gościliśmy kolejne grupy uczestników podczas zajęc przyrodniczych i survivalu leśnego. 

Po przywitaniu dwóch klas ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Choszcznie, nasze zajęcia rozpoczęliśmy od rozgrzania się przy ognisku i wspólnym pieczeniu kiełbasek.

Po posiłku udaliśmy się na spacer edukacyjny, podczas którego nasi słuchacze poznali rosnące w okolicy gatunki drzew i krzewów w jesiennych barwach, zastosowanie leśnych owoców i darów lasu w kuchni, domowej aptece. Zwiedziliśmy okoliczne rozlewiska, a także mieliśmy okazję zobaczyć wykonywaną pracę gospodarczą na terenie leśnictwa, mianowicie przygotowywanie gleby pod nasadzenia młodych drzewek.

 

Po powrocie do obozowiska przystąpiliśmy do krótkiej edukacji o zwierzętach leśnych, następnie do budowy szałasów, które nasi uczestnicy wykonali bardzo ładnie i estetycznie. Był również test „białej rękawiczki”, który przeprowadziła Pani Małgorzata Szemlij. Tutaj trzeba zwrócić uwagę, że wszystkie domki zdały egzamin również pod względem czystości. 

 

Po budowie szałasu przystąpiliśmy do wyposażenia plecaka (EDC – ekwipunek dźwigany codziennie), następnie był czas na gry i zabawy (w szałasach, w grupach, skakanka) i nadszedł czas na zakończenie, podczas którego zostały wręczone pamiątkowe dyplomy dla wszystkich uczestników na ręce Wychowawczyń, które zostały rozdane w szkole.

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii zdjęć.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody i klasy 5b oraz 6a ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Choszcznie.

Czołem Leśni Ludzie!

W środę, dokładnie 10 października 2018 r., mieliśmy kolejne grupy, z którymi przeżyliśmy leśną przygodę w obozowisku Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno. Była to też świetna okazja do świętowania Dnia Drzewa na łonie natury w ten piekny, słoneczny i jesienny dzień.

Naszą przygodę rozpoczęliśmy od śniadania, a dokładniej pieczenia kiełbasek.

Po jedzeniu przeszliśmy do wyposażenia plecaka, który w skrócie nazywamy EDC (ekwipunek dźwigany codziennie). Nasi uczestnicy zaponali się z moim EDC oraz dowiedzieli się, jakiezastosowania mają poszczególne gadżety, sprzęty. 

Po zapoznaniu się z EDC wybraliśmy się na edukacyjny spacer, podczas którego nasze grupy zapoznały się z podstawowymi gatunkami drzew i krzewów, a także poznały zastosowanie dzikich roślin jadalnych, owoców drzew i krzewów.

Po spacerze przeszliśmy również do dalszych zajęć podczas których uczestnicy nauczyli się metod batonowania, robienia pierzastych patyków, smolnych szczapek. Grupy poznały również zastosowanie naturalnych surowców, jak np. kora brzozy służąca do rozpalania ognia. Korę z brzozy rozpaliliśmy za pomocą krzesiwa. 

Po teoretycznych i praktycznych zajęciach nadszedł czas na zabawę, która polegała na podzieleniu naszych uczestników w grupy, a każda z grup miała za zadanie zbudować prowizoryczne szałasy według własnej koncepcji. Tutaj trzeba podkreślić, że każda z grup spisała się na medal. 

Czas upłynął bardzo szybko i musieliśmy się pożegnać. Natomiast żadna z grup nie wyjechała od nas z pustymi rękoma, ponieważ podarowaliśmy na ręce miłych opiekunek pamiątkowe dyplomy, które zostały wręczone już w klasach.

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii zdjęć.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody i Ancymonek cz. IV

Czołem Leśni Ludzie! 

Właśnie wróciliśmy z obozowiska Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno, w którym przeprowadzaliśmy leśne zajęcia.

Podczas dzisiejszego spotkania zrobiliśmy m. in. karmnik dla ptaków, natomiast zabrakło nam troszkę materiału i zostanie dokończony przez Pana Zbyszka (wtedy też wstawię zdjęcia etapu finalnego).

Po budowie karminka wybraliśmy się na lesny spacer. Pogoda nam dopisała, więc trzeba wykorzystywać każdy słoneczny dzień.

 

Po powrocie do obozowiska piekliśmy i jedliśmy kiełbaski, a po jedzeniu dzieci bawiły się aktywnie spędzając czas na łonie natury i odpoczywały na hamaku.

 

Za dwa tygodnie spotykamy się ponownie z Ancymonkiem, ale przed tym spotkaniem czeka nas również wiele innych imprez w obozowisku, także zachęcam do aktywnego śledzenia naszej strony, profilu na FB.

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii zdjęć.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Leśna przygoda z klasą 7 D ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Choszcznie.

Czołem Leśni Ludzie! 

Za nami kolejna dzika przygoda, którą spędziliśmy oczywiście w obozowisku Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno.
Na wstępie ogromne podziewkowania dla Nadleśnictwa Choszczno za dostawienie nowych, dużych i solidnych pięciu ławek przy ognisku! Teraz miejsca jest dla każdego 🙂

Tym razem gościliśmy grupę ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Choszcznie, klasę 7 D i przesympatycznych Nauczycieli: Panią Katarzynę Jarosz oraz Panią Ilonę Kozubską.

Leśna przygoda odbyła się w ramach Dnia Chłopaka – dziewczyny porwały chłopaków na dziką przygodę do lasu! 

Po przywitaniu naszych Gości był czas dla dziewczyn, które przygotowały z tej okazji różne i zarazem zabawne konkurencje dla chłopaków, m. in. opowiadanie kawałów, robienie makijaży. Po konkurencjach nastąpił poczęstunek słodkościami oraz wypiekami, a także rozdanie prezentów.

 

Po konkurencjach przystąpiliśmy do pieczenia kiełbasek, które otrzymaliśmy od Nadleśnictwa Choszczno.

Po przekąszeniu kiełbasek udaliśmy się na edukacyjny spacer, podczas którego nasi uczestnicy poznali rosnące w okolicy gatunki drzew, krzewów, jak również roślin jadalnych. Dość szeroko omówiliśmy zastosowanie darów lasu, owoców jadalnych, roślin jadalnych – np. ich wykorzystanie w kuchni. Dodatkowo odwiedziliśmy pobliskie bagna, rozlewiska, jeziora, przy których wspomnieliśmy sobie o ich przeznaczeniu, pożyteczności. 

 

Po powrocie do obozowiska przystąpiliśmy do różnych konkurencji, podczas których padało wiele nazw związanych tylko i wyłącznie z lasem (gatunki zwierząt występujących w okolicznych lasach, gatunki drzew, krzewów i roślin). W międzyczasie przygotowaliśmy zupkę gulaszową, po której bardzo szybko ślad zaginął, co mnie najbardziej ucieszyło, bo nic nie daje większej radości „kucharzowi” jak pusty garnek po obiedzie.

 

Wszystkie konkurencje zostały nagrodzone upominkami (długopisy, woreczki, smycze i wiele innych), które otrzymaliśmy od Pani Wioletty Kaszak ze Starostwa Powiatowego w Choszcznie, za co raz jeszcze bardzo dziękujemy.

Na zakończenie zajęć, nasi uczestnicy poznali w skrócie, w dużym skrócie podstawy bushcraftu i survivalu (naturalne rozpałki, rozpalanie ognia krzesiwem, batonowanie, robienie pierzastych patyków).

 

Podczas pożegnania i zakończenia dzisiejszych zajęć, rozdałem pamiątkowe dyplomy.

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w zakładce: galeria zdjęć, na którą oczywiście zapraszam.

Możecie mnie znaleźć na kanale YouTube:
⇒ link: https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q
na którym znajdziecie ciekawe filmiki i relacje z naszych imprez.
Zachęcam do udostępniania, subskrybowania, łapek w górę jeśli się podobało i oczywiście komentowania. 

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody i Ancymonek cz. III

Czołem Leśni Ludzie!

Dziś mieliśmy kolejne zajęcia z grupami dzieci (ZUCHY, WESOŁE BRZDĄCE I ZGRYWUSY) z „Ancymonek – Niepubliczny Żłobek i Przedszkole” z Choszczna w obozowisku Chełpa (miejsce Leśnego Przedszkola) przy Nadleśnictwie Choszczno. 

Pogoda tym razem nas nie rozpieszczała, popadywał deszczyk, ale to żaden problem dla survivalowych dzieci! Po prostu skróciliśmy nieco zajęcia, ale plany, których nie udało się zrealizować w całości dzisiaj, nadrobimy za dwa tygodnie. Tu przypominam, że zajęcia z dziećmi z Ancymonka organizujemy co dwa tygodnie w każdej porze roku w ramach „Projekt Las”. 

Czego dziś nauczyły się dzieci? Dziś miały okazję poznać kilka jadalnych roślin, owoców występujących w okolicach obozowiska, jak np. dzika róża, jeżyny, szczaw i kilka innych. Dzieci nie tylko je poznały, ale również dowiedziały się, jak można wykorzystać leśne owoce, rośliny, co z nich robimy, do czego dodajemy, jak je wykorzystujemy i na co są dobre (czytaj zdrowie i natura). 

Po krótkim spacerze edukacyjnym udaliśmy się do obozowiska, gdzie upiekliśmy nad ogniskiem kiełbaski, które wspólnie zjedliśmy. Dzieci w międzyczasie przystąpiły do zabaw. 

Między posiłkiem dzieci poznały wyposażenie plecaka, który zabieramy na leśne wędrówki, podróże. Zostały zaznajomione z wyposażeniem podręcznej apteczki. 

Za dwa tygodnie, podczas kolejnych zajęć z Leśnym Przedszkolem, przewidujemy poznawanie roślin przy rozlewiskach oraz budowę karmników dla ptaków od podstaw, które dzieci zabiorą do swojego przedszkola, w którym będą karmić ptaki zimą regularnie. 

Więcej zdjęć znajdziecie w zakładce: galeria zdjęć, na którą oczywiście zapraszam.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody z Caritasem.

Czołem Leśni Ludzie! 

Za nami piątek, a w piątek gościliśmy grupę uczestników kolonii ze Szczecina (CARITAS) przy współpracy z Archidiecezją Szczecińsko-Kamieńską. Udział w leśnej przygodzie wzięło 29 dzieci i 3 wychowawców.
Nasza przygoda odbyła się oczywiście w naszym ulubionym miejscu, jakim jest obozowisko Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno, bo nie ma to jak „u siebie”!

 

Na początku odwiedził nas mł. asp. Jakub Pialik z Komendy Powiatowej Policji w Choszcznie, który przeprowadził z dziećmi zajęcia skupiając się głównie na bezpieczeństwie nad wodą, jak również przemocy w ramach akcji „Kręci mnie bezpieczeństwo nad wodą”, podczas których dzieci nauczyły się zasad odpowiedniego zachowania się nad wodą, a także sposobie informowania służb ratunkowych w przypadku wystąpienia sytuacji kryzysowej. Dzieci z uwagą słuchały Pana Jakuba i chętnie zadawały pytania oraz na nie odpowiadały. Pan Jakub przywiózł dla dzieci i dla nas piękne prezenty w postaci odblaskowych chustek i opasek, które z pewnością będziemy wykorzystywać na co dzień. Raz jeszcze dziękujemy za poświęcony czas, chęć i prezenty!  

 

Następnie zapoznaliśmy uczestników z przewidzianym programem zajęć i przeszliśmy do ich realizacji. W tym momencie dowodzenie przejął Kamil Hołówka („Kroniki włóczykija”) z mojej ekipy, który w świetny sposób zaznajomił dzieci z zagadnieniami odnoszącymi się do bushcraftu, survivalu. 

Nasi wspaniali uczestnicy bardzo chętnie chłonęły wiedzę i miały okazję poznać również i spróbować:
⇒ batonowania;

⇒ robienia pierzastych patyków;
⇒ zapoznania się z naturalnymi surowcami służącymi do rozpałek;
⇒ zapoznania się ze sprzętem niezbędnym w lesie i wiele, wiele innych.

Każdy z uczestników mógł wykonać własne (malutkie oczywiście) ognisko metodą pięciu kroków oraz rozpalić je, posługując się krzesiwem. Wszystkim uczestnikom znakomicie to wyszło.

Uczestnicy w międzyczasie zasmakowały gulaszu z myśliwskiego kociołka w moim wykonaniu oraz kiełbasek z ogniska. I tutaj muszę podkreślić, że jest mi niezmiernie miło, gdyż nasi uczestnicy zajadali się wręcz gulaszem, dzieci brały dokładki i spory kociołek został całkowicie „wylizany” – miód na moje serce. 

W trakcie zajęć rozdawaliśmy dzieciom pamiątkowe podpisy na ich czapkach.

Na sam koniec zrobiliśmy ekspresowy spacer edukacyjny po lesie – dosłownie ekspresowy z powodu kończącego się czasu i oczywiście posprzątaliśmy po sobie teren. Spacer bardzo szybki, ale dzieci zdążyły poznać niektóre gatunki drzew, leśne znaki, oznaczenia. 

W trakcie różnych zajęć uświadamialiśmy naszych uczestników o odpowiednim zachowywaniu się podczas pobytu w lesie z dużym naciskiem na pozostawianie czystości i zabieranie ze sobą śmieci.

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii, do której zapraszam! 

Macie pytania? Chcecie sami spróbować Leśnej Przygody? Zapraszam do kontaktu, komentowania.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

 

Zielone Przygody dołączyły do akcji #zabierz5zlasu

Czołem Leśni Ludzie!

Dan-Hunt Daniel Pawłowski – organizacja imprez plenerowych przyłączył się do akcji „Idziesz do lasu? Zabierz 5!” (#zabierz5zlasu), której źródło możecie znaleźć w serwisie Naturalnie pod linkiem: http://naturalnie.love/idziesz-do-lasu-zabierz-5/

Zasada jest prosta: idziesz do lasu? Zabierz ze sobą 5 śmieci! Czy to dużo? Nie – zaledwie garść, ale garść Twoja i moja potrafią zdziałać cuda i śmieci w lesie będzie znacznie mniej. Każde wyjście w teren (grzybobranie, prace leśne, imprezy, biwaki, zwykły codzienny spacer, przejażdżka rowerem) do niczego nas nie zobowiązuje, ale zawsze możemy zabrać ze sobą te 5 śmieci. Kilka wypadów i możemy być z siebie dumni, że nie naśmieciliśmy i jeszcze zabraliśmy garść ze sobą po brudasach.

Z reguły to leśnicy dbają o porządek w lesie. Ale czy wszystko co w lesie musi spoczywać na ich barkach? Zdecydowanie nie! My również korzystamy z lasów, darów lasu, wypoczywamy w lesie i korona z głowy nam nie spadnie, jak zabierzemy ze sobą kilka śmieci i wyrzucimy tam, gdzie wyrzucone być powinny od razu.

Organizujemy sporo imprez plenerowych na terenach leśnych i za każdym razem przed rozpoczęciem imprezy sprzątamy po brudasach i na koniec imprez sprzątamy po sobie. I uwierzcie mi, że zarówno śmieci brudasów, ani moje nie są ciężkie i lżej nieść mi śmieci, niż pełne butle i opakowania.

Zostałem nominowany do akcji przez Nadleśnictwo Choszczno, a z zadania się wywiązałem, czego dowodem jest zdjęcie (pęknięta miska, folia, słoik, pokrywa od wiadra i puszka po farbie): 

Moim zadaniem jest nominować teraz 5 kolejnych osób, a nominuję:
– Kamil Hołówka – „Kroniki włóczykija”;
– Mateusz Zdanowicz – kamerzysta i fotograf z „Kroniki włóczykija”;
– Hubert Hadyński;
– Krzysztof Kornet;
– Roman Przybylski.

Proszę o wstawienie zdjęć w komentarzach na Facebooku i nominować kolejne 5 osób do akcji. Zdjęcia dołączę również na koniec do tego artykułu poniżej.

#zabierz5zlasu #lasypanstwowe #przyroda #las #natura #czystosc #nadlesnictwochoszczno #wdupiezmiastem #zyjebysiewloczyc #czaswlas #lasydlaludzi #matkanatura #bushcraft #survival #lesneprzedszkole #lesnaprzygoda #lesnakuchnia #gotowaniewplenerze #darylasu #organizacjaimprezplenerowych

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody i Ancymonek cz. II

Czołem Leśni Ludzie!

Dziś w obozowisku Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno na terenie Leśnego Przedszkola wraz z Ancymonkiem z Choszczna (Niepubliczny Żłobek i Przedszkole) spotkaliśmy się z dziećmi w ramach zajęć terenowych.

Dzieci poznały kilka tajników z dziedzin bushcraftu, survivalu. Miały okazję zobaczyć, jak posługujemy się krzesiwem, jakich surowców używamy do rozpałki. Zajęcia te poprowadził Kamil Hołówka z mojej ekipy. 

W międzyczasie nad ogniskiem gotowaliśmy kociołek, a dzieci brały udział w różnych zabawach.

 

 

 

Niestety, ale zabrakło czasu na spacer edukacyjny (wina mojego spóźnienia), natomiast nadrobimy to przy najbliższych zajęciach.  

Czy Leśne Przedszkole to dobra forma edukacji? Osobiście uważam, że tak i żałuję, że ja nie miałem możliwości edukować się na łonie natury (teraz to nadrabiam), gdzie dzieci mają okazję do spontanicznego rozwoju. Dodatkowo w większości to one same wybierają zajęcia, w jakich chcą uczestniczyć. Dzieci nie są zmuszane do przymusowych zajęć, co jest o wiele lepsze, niż ciągłe siedzenie w czterech murach i miejski spacerek. Żadne dziecko nie siedzi, sami chcą aktywnie spędzać czas. Jeżeli jakaś tematyka zajęć ich nie interesuje, wówczas wybierają sobie inne zadania, przy których jest edukacja, a zarazem świetna zabawa połączona z odpoczynkiem, świeżym powietrzem, ogniskiem. 

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii, do której zapraszam! 

Macie pytania? Chcecie sami spróbować Leśnej Przygody? Zapraszam do kontaktu, komentowania.

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Jeżyna fałdowana (łac. Rubus plicatus) i przepis na nalewkę.

Czołem Leśni Ludzie!

Dziś troszkę przerwy od leśnych przygód, więc postanowiłem zabrać się za zaległe artykuły. I też nie o zwierzętach. Teraz zaczynam pisać o roślinach i owocach, ale … ale tych leśnych, które daje nam Matka Natura. 

Zacznę dziś od takiej chyba najbardziej znanej, a mianowicie od jeżyny, a dokładniej jeżyny fałdowanej (łac. Rubus plicatus). 

Roślina znana chyba wszystkim, którzy mają chociażby małą styczność z lasem na co dzień. Najczęściej spotykamy ją w lasach, na jego obrzeżach, w zaroślach, przydrożach, na miedzach czy nawet w parkach. 

Każdy, kto próbował, ten wie, że owoce jeżyny są bardzo smaczne. Ale czy wykorzystujemy tylko owoce? Nie. Otóż leczniczym surowcem są liście i owoce. 

Owoce jeżyny (łac. Fructus Rubi) bogate są w różne witaminy, np. sporo witaminy C. Oprócz tego, mają też witaminy z grupy B (B6, tiaminę, kwas foliowy), a także witaminy E, A oraz K. Bogate są również w sole mineralne, przede wszystkim związki magnezu i potasu.

Liście jeżyny (łac. Folium Rubi) najbardziej znane są z naparów, herbatek. Liście jeżyny zawierają garbniki. Picie naparów korzystnie wpływa, kiedy borykamy się z problemami z układem pokarmowym. Wykazują również działania antybakteryjne oraz przeciwzapalne. Napary są moczopędne, co ułatwia usuwanie toksycznych metabolitów z moczem. Doskonale też usprawniają przemianę materii. Napary są doskonałe przy leczeniu skłonności do biegunek. 

Takie tradycyjne zastosowania znajdują w:
• zaburzeniach przemiany materii;
• schorzeniach dróg oddechowych (katar, kaszel);
• ranach i owrzodzeniach;
• pleśniawkach;
• chorobach reumatycznych;
• chorobach skóry.

Bardzo dobre są nalewki z jeżyn. Nalewkę z jeżyn nazywamy jeżynówką. Wstawiam sprawdzony przepis na nalewkę, który kiedyś od kogoś dostałem na bazie miodu gryczanego:

Włóż kilogram umytych i przebranych jeżyn do dużego słoika. Układaj je warstwami, przesypując każdą z nich cukrem (w sumie należy zużyć 0,5 kg). Całość zalej 1/2 szklanki miodu gryczanego. Następnie dodaj 0,35 l wódki, 0,5 l spirytusu i wymieszaj. Zakręć słoik i odstaw w zaciemnione miejsce na 6 tygodni. Po tym okresie odcedź jego zawartość, zlej do butelek i postaw na pół roku w chłodnym i ciemnym pomieszczeniu.

Ja osobiście wódki nie dodaję, tylko sam spirytus. Miód gryczany możemy zastąpić innym. Ja przechowuję w piwnicy – mam o tyle dobrze, że na dworze mam ziemiankę 🙂 

Pamiętajmy tylko o jednym: NIGDY NIE ZRYWAMY I NIE KONSUMUJEMY ROŚLIN, OWOCÓW LEŚNYCH, JEŻELI NIE JESTEŚMY PEWNI CO DO DOKŁADNOŚCI IDENTYFIKACJI!

Zachęcam do odwiedzin na Facebook’u:
https://www.facebook.com/zieloneprzygodydp/

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody z grupą z Rakowa i podziękowania.

Czołem leśni Ludzie w ten słoneczny poniedziałek!

Za nami kolejna impreza w Obozowisku Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno, którą mogliśmy przeżyć z grupą z Rakowa i przybyłymi Gośćmi.

Z powodu awarii auta mieliśmy lekki „poślizg” i tym razem to grupa na nas czekała (siła rzeczy martwych), ale na szczęście niedługo. Po zameldowaniu się w obozowisku, krótkim wstępie, niezwłocznie udaliśmy się na leśny spacer edukacyjny, podczas którego nasi uczestnicy poznali kilka drzew i krzewów, rośliny, odwiedziliśmy rozlewiska i skosztowaliśmy jeżyn. 

 

Po powrocie ze spaceru zjedliśmy kiełbaski i grupa udała się na dokończenie budowy szałasu pod okiem Rogera, którego serdecznie pozdrawiam 🙂 Ja w tym czasie zabrałem się do gotowania zupki gulaszowej (mam nadzieję, że smakowała).

Dzieci zdążyły dokończyć szałas, ja kończyłem kociołek i w tym momencie dostaję telefon, że jadą do nas Goście. Gośćmi dzisiejszego spotkania byli: starościna, Pani Wioletta Kaszak, Państwo Irena i Wiesław z Ubezpieczeń i Doradztwa oraz Pani Teresa Pawłowska. Nasi Goście przywieźli ze sobą prezenty dla dzieci w postaci gadżetów, piórników, notesów i wiele innych ze Starostwa Powiatowego w Choszcznie. Pani Wioletta Kaszak wymyśliła konkurencję, przy której świetnie bawiły się wszystkie dzieci. Na koniec prace uczestników oceniła jury i jednogłośnie została podjęta decyzja, że nagrodzone zostają wszystkie dzieci. Po rozdaniu nagród przystąpiliśmy do konsumpcji zupki gulaszowej. 

  

 

Po pożegnaniu się z naszymi Gośćmi, przystąpiliśmy do dalszych konkurencji. Dzieci skakały przez skakankę i losowały nagrody. Konkurencja była następująca, np.: osoba, której udało się skoczyć 10 razy, musiała wymienić 10 nazw związanych tylko i wyłącznie z lasem. W międzyczasie odbyło się przeciąganie liny. 

Na sam koniec zostały wręczone wszystkim uczestnikom pamiątkowe dyplomy i medale, które wykonał dla nas Maksym Baczyński z GRAFIT – agencja reklamy:

a ja otrzymałem piękne podziękowanie od dzieci i młodzieży z Gminnego Centrum Kultury w Krzęcinie, za które z całego serca dziękuję, bo było to dla mnie ogromnym zaskoczeniem, a zarazem wzruszeniem, ponieważ wspaniale jest być docenionym:

Z całego serca pragnę podziękować wszystkim osobom i instytucjom za wsparcie poprzez obecność, ufundowanie nagród i pomoc w prowadzeniu „Leśnej Przygody”, a podziękowania należą się:
starościnie, Pani Wioletcie Kaszak za wsparcie i nagrody w postaci gadżetów ze Starostwa Powiatowego w Choszcznie (wymieniłem je wyżej);
Państwu Irenie i Wiesławowi z Ubezpieczeń i Doradztwa (najlepszych i najtańszych ubezpieczeń) za wsparcie i nagrody w postaci wielu gadżetów (długopisy, opaski odblaskowe, kredki, kostki i wiele innych) – siedziba firmy mieści się teraz na ul. Wolności 38, 73-200 Choszczno;
Nadleśnictwu Choszczno za ufundowanie nagród w postaci ołówków, długopisów, linijek, breloków i wielu innych oraz kiełbasek na ognisko (70 sztuk), a w szczególności Pani Dagmarze Haręźlak, Pani Ewelinie Ciepłuch-Mastelarz i Pani Sandrze Tragier za pomoc w prowadzeniu zajęć edukacyjnych, pogadanki i obecność;
Komendzie Powiatowej Policji w Choszcznie i Pani Monice Garbiak za chęć przeprowadzenia zajęć m. in. z bezpieczeństwa nad wodą, za zaproszenie na wizytę w Komendzie i gadżety w postacie zeszytów, odblasków i bransoletek;
ekipie z „Kroniki włóczykija” w osobach Kamil Hołówka i Mateusz Zdanowicz (kamerzysta i fotograf) za chęć współpracy, przeprowadzenie zajęć i chęć pomocy (nasz współpraca to dopiero początek);
Maksymowi Baczyńskiemu z GRAFIT – agencji reklamowej za wykonanie pamiątkowych dyplomów i medali (z całego serca polecam)
i wszystkim zaangażowanym osobom, w szczególności mojej żonie Anecie, która zawsze mnie dopilnuje, by wszystko było dopięte na ostatni guzik. 

Raz jeszcze wszystkim serdecznie dziękuję za te miło spędzone dni i mam nadzieję, że do miłego zobaczenia! 

Możecie nas również znaleźć na kanałach YouTube:
⇒ mój: https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q
⇒ „Kroniki włóczykija”: https://www.youtube.com/channel/UCUNlPry2u7TGNaBtmAnSPFA/featured 
na których znajdziecie ciekawe filmiki i relacje z naszych imprez.
Zachęcam do udostępniania, subskrybowania, łapek w górę jeśli się podobało i oczywiście komentowania. 

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości najdziecie w galerii.

Oczywiście zanim opuściliśmy nasze obozowisko, dokładnie po sobie posprzątaliśmy, pozostawiając je w takim stanie:

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody z grupą z Krzęcina i Mielęcina.

Czołem Leśni Ludzie!

Minął piątek, a w piątek w obozowisku Chełpa wciąż trwała „Leśna Przygoda”, lecz tym razem z grupą z Klubów Kultury: Krzęcin i Mielęcin. 

Do naszych zajęć przyłączyła się Pani Sandra Tragier z nadleśnictwa Choszczno, która porwała naszą grupę na leśną wyprawę, podczas której dzieci poznały tajemnice lasu, gatunki drzew i szersze pojęcia związane z otaczającą nas florą i fauną. 

Atrakcji dostarczył nam również Kamil z ekipy „Kroniki włóczykija”, który przybliżył dzieciom pojęcia: bushcraft i survival. Pani Dyrektor Gminnego Centrum Kultury w Krzęcinie wręczyła Kamilowi Hołówce podziękowanie oraz podziękowanie do przekazania dla naszego kamerzysty i fotografa Mateusza Zdanowicza. Co prawda czeka nas jeszcze „Leśna Przygoda” w poniedziałek, ale niestety z przyczyn zawodowych chłopaków z mojej ekipy z nami nie będzie. 

 

W międzyczasie gotowałem nad ogniskiem gulasz, który mam nadzieję, że smakował. Wzięcie miał także swojski smalec z ogórkami kiszonymi, którym zajadały się również dzieci. Nie zabrakło również kiełbasek.

Nasi uczestnicy „Leśnej Przygody” zakończyły również budowę szałasu (w końcu nam dopisała pogoda). Grupa wzięła udział również w różnych konkurencjach, jak np. przeciąganie liny, największa ilość podskoków ze „skakanką”. Osoba, która wykonała np. 23 podskoki, musiała wymienić 23 nazwy związane tylko i wyłącznie z lasem (nazwy zwierząt, gatunków drzew, grzybów). Każda z osób losowała nagrody od naszych sponsorów. Starsze dzieci musiały się nieco wysilić i zrobić dodatkowo pompki, naśladować odgłosy zwierząt (dzik, wilk). 

 

Pod koniec naszej piątkowej imprezy dzieci dostały pamiątkowe dyplomy i medale, które wykonał dla nas Maksym Baczyński z GRAFIT – agencja reklamy:

Oczywiście po odjeździe grupy uprzątnęliśmy cały teren i worki ze śmieciami zabraliśmy ze sobą (na dowód tego poniższe zdjęcia):

Możecie nas również znaleźć na kanałach YouTube:
⇒ mój: https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q
⇒ „Kroniki włóczykija”: https://www.youtube.com/channel/UCUNlPry2u7TGNaBtmAnSPFA/featured 
na których znajdziecie ciekawe filmiki i relacje z naszych imprez.
Zachęcam do udostępniania, subskrybowania, łapek w górę jeśli się podobało i oczywiście komentowania. 

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości najdziecie w galerii.

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody z grupą z Granowa i Kaszewa.

Czołem Leśni Ludzie!

Minął czwartek, a w czwartek to się działo w naszym obozowisku Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno. Odwiedziła nas grupa z Klubów Kultury: Granowo i Kaszewo.

 

Nasi uczestnicy „Leśnej Przygody” miały zapewnione wiele atrakcji, które przygotowaliśmy z ekipą „Kroniki włóczykija” – Kamilem i Mateuszem. 

 

Kamil przedstawił grupie pojęcia: bushcraft, survival, trochę historii. Dzieci miały okazję zobaczyć w co „uzbrojony” jest Kamil wybierając się na leśną wędrówkę. Omówiliśmy, jaki sprzęt podczas wędrówek jest nam niezbędny i którego w lesie nie zastąpimy. Została również zaprezentowana wiatrówka, z której dzieci miały okazję oddać strzał pod okiem opiekunów.

Oprócz sprzętu było sporo o bezpieczeństwie w lesie, odpowiednim zachowaniu, troszkę o zwierzętach zamieszkujących nasze lasy. Między pogadankami była chwila na wspólny posiłek – kiełbaski, grochówka wojskowa.

Dzieci brały udział w losowaniu nagród, których sponsorami byli: Nadleśnictwo Choszczno oraz Pani Irena Piątek z Najtańszych Ubezpieczeń, a także w konkurencjach, m. in. przeciąganie liny.

Pogoda nam w miarę dopisała i udaliśmy się na edukacyjny spacer po lesie, podczas którego uczestnicy plenerowej imprezy poznały różne gatunki drzew i krzewów, zwierząt. Trafiliśmy również na dojrzałe jeżyny, które wraz z dziećmi zjedliśmy ze smakiem. 

 

 

Po powrocie do obozowiska wzięliśmy się za pracę i dalej przyczyniliśmy się do kontynuowania budowy szałasu, którego szkielet wykonała grupa z pierwszego dnia. 

Na koniec rozdaliśmy dzieciom pamiątkowe medale i dyplomy, które wykonał dla nas Maksym Baczyński z GRAFIT – agencja reklamy:

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii.

Możecie nas również znaleźć na kanałach YouTube:
⇒ mój: https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q
⇒ „Kroniki włóczykija”: https://www.youtube.com/channel/UCUNlPry2u7TGNaBtmAnSPFA/featured
na których znajdziecie ciekawe filmiki i relacje z naszych imprez.
Zachęcam do udostępniania, subskrybowania, łapek w górę jeśli się podobało i oczywiście komentowania. 

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody z grupą z Objezierza, Żeńska i Przybysławia.

Czołem Leśni Ludzie!

Za nami kolejny dzień Leśnej Przygody, którą przeżyliśmy z grupą z Klubów Kultury: Objezierze, Żeńsko i Przybysław. 

Po przyjeździe dzieci do obozowiska Chełpa przy Nadleśnictwie Choszczno, troszkę nam się plan zmienił i grupa udała się na wizytę na Komendę Powiatowej Policji w Choszcznie, do której zaprosiła nas Pani Monika Garbiak (bardzo dziękujemy). Podczas wizyty dzieci miały okazję zwiedzić komendę oraz dowiedziały się bardzo dużo m. in. o bezpieczeństwie nad woda podczas spędzania wakacji.

Po powrocie z komendy do naszego obozowiska grupa zjadła zupkę gulaszową i wzięliśmy się do pracy z ekipą „Kroniki włóczykija”, a dokładniej z Kamilem, ponieważ nasz kamerzysta i fotograf Mateusz nie mógł z nami wziąć udziału. Podczas zajęć dzieci poznały pojęcia: bushcraft, survival oraz kilka leśnych tajników (pogoda niestety nie pozwoliła na edukacyjny spacer). W międzyczasie uczestnicy naszej przygody poznali gadżety, narzędzia, przyrządy niezbędne do przetrwania w lesie. Nauczyły się również robić pierzaste patyki ze szczapek, służące jako podpałka – naturalny surowiec do rozpalania ognia za pomocą krzesiwa. Każdy z uczestników mógł i miał okazję „pobawić” się krzesiwem, nawet Panie instruktorki. 

Na koniec były leśne zagadki, rozdanie pamiątkowych dyplomów i medali:

Możecie nas również znaleźć na kanałach YouTube:
⇒ mój: https://www.youtube.com/channel/UCZSf9kpG7wyorcYH3gAWz4Q
⇒ „Kroniki włóczykija”: https://www.youtube.com/channel/UCUNlPry2u7TGNaBtmAnSPFA/featured 
na których znajdziecie ciekawe filmiki i relacje z naszych imprez. 
Zachęcam do udostępniania, subskrybowania, łapek w górę jeśli się podobało i oczywiście komentowania. 

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody z grupą z Chłopowa.

Czołem Leśni Ludzie! 

We wtorek (17 lipca 2018 r.) rozpoczęliśmy Leśną Przygodę w obozowisku Chełpa (Nadleśnictwo Choszczno) w ramach akcji Gminnego Centrum Kultury w Krzęcinie „Lato na wsi”.

Leśną przygodę rozpoczęła w pierwszym dniu grupa z Klubu Kultury w Chłopowie. 

Do naszej przygody w tym dniu dołączyły instytucje: Nadleśnictwo Choszczno, Komenda Powiatowa Policji w Choszcznie. 

Jako pierwsza zajęcia z dziećmi rozpoczęła Pani Ewelina Ciepłuch-Mastelarz z Nadleśnictwa Choszczno. Grupa z Panią Eweliną od razu udała się na edukacyjny, leśny spacer, podczas którego dzieci poznały bardzo ciekawe tajemnice lasu. Trzeba podkreślić, że dzieci posiadają bardzo bogatą wiedzę o lesie, co zauważyła Pani Ewelina. Po powrocie ze spaceru była pogadanka i dzieci poznały uwięzionego w bagażniku „gościa”, a był nim bielik. Dzieci mogły go dotknąć, obejrzeć z bliska. O tym drapieżniku dowiedzieliśmy się bardzo dużo, np. ile jest już w Polsce par, w których rejonach występuje ich najwięcej.
Tutaj muszę jeszcze nadmienić, że Pani Ewelina obdarowała nas wieloma gadżetami z Nadleśnictwa Choszczno (długopisy, ołówki, linijki, breloki i inne wyroby z drewna), które wykorzystujemy podczas losowań przez dzieci nagród. Nadleśnictwo Choszczno zakupiło również kiełbasę na ognisko (70 sztuk).

 

 

Dalsze zajęcia przeprowadzili nasi kolejni Goście, Pani Monika Garbiak wraz ze swoim kolegą z Komendy Powiatowej Policji w Choszcznie.
Pani Monika przeprowadziła zajęcia odnoszące się m. in. do bezpieczeństwa nad wodą, o konsekwencjach nieprzemyślanych zabaw i wiele innych zagadnień. Tutaj dzieci również wykazały się dużą wiedzą, np. znajomością numerów alarmowych, etapach udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Grupa została uświadomiona, że nie należy bać się Policji.
Dzieci zostały obdarowane przez Policjantów gadżetami w postaci odblasków, zeszytów, bransoletek. 

 

Po zakończeniu zajęć przeprowadzonych przez naszych Gości, przystąpiliśmy do naszego programu. Dzieci wzięły udział w zagadkach, pytaniach z wiedzy o lesie, zwierzętach, przeciąganiu liny. Dzieci losowały nagrody, które ufundowało nam Nadleśnictwo Choszczno (wyszczególniłem je wyżej), Pani Irena Piątek z Najtańszych Ubezpieczeń (opaski odblaskowe, długopisy i inne). Po konkursach przystąpiliśmy do budowy szałasu, takiego większego. Udało się nam go zacząć, natomiast dokończą budowę inne grupy, gdyż zabrakło czasu. 

 

Na koniec dzieci otrzymały ode mnie pamiątkowe dyplomy i medale, które wykonał GRAFIT – agencja reklamy Maksym Baczyński:

Dzisiaj (środa, 17 lipiec) odwiedziła nas grupa dzieci z Klubów Kultury: Objezierze, Żeńsko i Przybysław, a zajęcia poprowadził ze mną Kamil z ekipy „Kroniki włóczykija”: https://www.youtube.com/channel/UCUNlPry2u7TGNaBtmAnSPFA/featured ale artykuł i fotorelację z dzisiejszej imprezy opublikuję jutro.
W dniu jutrzejszym w obozowisku Chełpa gościć będziemy grupy z Klubów Kultury: Granowo i Kaszewo.

Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości znajdziecie w galerii.

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Zielone Przygody z harcerzami.

Wczoraj, tj. 14 lipca 2018 r., w naszym obozowisku przy nadleśnictwie Choszczno (Chełpa), odwiedzili nas harcerze z Sulimierza, hufiec Myślibórz. 

Nie zawiodła nas ekipa z „Kroniki włóczykija” w osobach:

Kamil Hołówka

i Mateusz Zdanowicz – kamerzysta oraz fotograf

Chłopaki spisali się świetnie. Kolega Kamil świetnie poprowadził grupę, która miała okazję przyglądać się i uczyć, jak np. wykorzystać krzesiwo i naturalny surowiec do rozpałki, jaki jest niezbędny sprzęt podczas leśnych wypraw, jak nieodzownym elementem staje się w wyposażeniu apteczka pierwszej pomocy i wiele, wiele innych.

 

 

W międzyczasie gotowałem kociołek, który mam nadzieję, że smakował. 

Dzieci wzięły również udział w krótkim spacerze edukacyjnym, podczas którego dowiedziały się m. in. dlaczego na liściach dębu jest czasami biały nalot, jakie są roczne przyrosty sosny zwyczajnej czy jak rozróżnić lipę drobnolistną od szerokolistnej.

 

Młodzi harcerze zbudowali również swój pierwszy szałas.

Nie zabrakło także konkursów sprawdzających wiedzę o lesie i muszę przyznać, że dzieci stanęły na wysokości zadania, ponieważ znały odpowiedzi na wszystkie pytania.
Kolega Kamil pokazał również prawidłową metodę ostrzenia noży (wyprowadził również mój) oraz czego do ostrzenia użyć. 

Po odjeździe grupy skorzystaliśmy z pięknej pogody i nagraliśmy dla Was wywiad, który możecie obejrzeć na moim kanale YouTube klikając w link: https://www.youtube.com/watch?v=1UNDD46DWJ0
lub wchodząc na kanał „Kroniki włóczykija” klikając w link: https://www.youtube.com/channel/UCUNlPry2u7TGNaBtmAnSPFA/featured

Jednak przed nagrywaniem posprzątaliśmy całe obozowisko, pakując śmieci w worki, które ze sobą zabraliśmy. I apelujemy kochani: ZOSTAWIAJCIE PO SOBIE PORZĄDEK!
Ostatnio przez przypadek natrafiłem na post, który udostępniło Nadleśnictwo Choszczno odnoszący się do sterty śmieci pozostawionej w naszym obozowisku.
Chciałbym przypomnieć, że z tego obozowiska korzystają m. in. dzieci i osoby które muszą sprzątać po brudasach śmieci, by móc organizować zajęcia w czystej i przyjemnej atmosferze.
Widnieje nawet tabliczka informująca, a obok tabliczki kontener na śmieci.

Pełne butle, butelki, opakowania nie są ciężkie i zastanawia mnie jedno: dlaczego później te śmieci są tak ciężkie, że trzeba zostawić je w lesie?
Otóż informujemy Was, że nie są ciężkie i zajmują w aucie mniej miejsca.

Tak wyglądało obozowisko, które przygotowaliśmy przed przyjazdem naszej grupy:

i zostawiliśmy je w nie gorszym stanie zabierając ze sobą worki ze śmieciami:

W obozowisku zostawiliśmy na próbę kilka kijków do kiełbaski oraz kołeczki do siedzenia przy ognisku.
Już od wtorku, dokładnie od 17 lipca, odbywać tam się będą kolejne imprezy przez kilka dni z rzędu. We wtorek zobaczę, czy siedziska i kijki jeszcze są.
Więcej zdjęć w lepszej rozdzielczości możecie już zobaczyć w galerii.

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

 

Leśne spotkanie Zielonych Przygód z Ancymonkiem.

W dniu dzisiejszym, tj. 12 lipca 2018 r., miało miejsce leśne spotkanie z grupą przedszkolaków i uczestników półkolonii z Niepublicznego Żłobka i Przedszkola „Ancymonek” w Choszcznie.

Pogoda nas nie rozpieszczała, ale to żadna przeszkoda dla małych, leśnych ludzi.

Mimo przelotnych deszczy udało nam się wykonać dzisiejszy plan prawie w całości. 

Podczas spotkania nie zabrakło kiełbasek i kociołka:

Dzieci z półkolonii wzięły udział w edukacyjnym spacerze przyrodniczym, podczas którego poznały drzewa, które mijaliśmy podczas spaceru. Nauczyły się rozpoznawać gatunki po wyglądzie drzewa, liściach, igłach. Przechodząc obok polany skorzystaliśmy z okazji i dzieci dowiedziały się trochę o roślinach na niej rosnących. Dzieci poznały również gatunki drzew i krzewów, które są bardzo dobrą bazą pokarmową m. in. dla ptaków.
Młodsze dzieci, które w tym czasie zostały z opiekunami w obozowisku, robiły korony na głowy z dodatkami liści i korzystały z hamaku, huśtawki.

 

 

 

Po powrocie ze spaceru przyrodniczego wzięliśmy się za budowę prowizorycznego szałasu z gałęzi, które dzieci znalazły w lesie. Zaangażowanie dzieci w budowę szałasu było bezcenne. Następnym razem, przy pomocy moich kolegów, postaramy się zbudować większy szałas. 

 

 

Na koniec naszej imprezy zjedliśmy zupkę z kociołka i niestety zabrakło czasu na spacer przyrodniczy dla młodszej grupy, ale to nadrobimy za dwa tygodnie podczas kolejnych zajęć. 

Więcej zdjęć znajdziecie w GALERII.

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

 

Zielone Przygody z harcerzami z Sulimierza.

Już niedługo czeka nas „Leśna przygoda” z harcerzami z Sulimierza!

Spotkanie odbędzie się w ramach zajęć przyrodniczych dla harcerzy, podczas których poznają m. in. tajniki łowiectwa, bezpieczeństwa w lesie i wiele, wiele innych. 

Miejscem spotkania będzie oczywiście pole namiotowe w miejscowości Chełpa (nadleśnictwo Choszczno).
Termin: 14.07.2018 r. w godzinach: od 09:00 do 17:00.

W spotkaniu udział weźmie: 18 – 19 harcerzy wraz z 3 opiekunami, a kierownikiem wycieczki będzie Pani Grażyna Oszczyk.

O oprawę fotograficzną zadba niezawodny Daniel Puk, fotograf z D-PHOTO.
Link: https://www.facebook.com/D-Photo-478683705818222/

Na pewno odwiedzi nas ekipa z „Kronik włóczykija”, która podzieli się z nami swoją survivalową i bushcraftową pasją.
Nie znacie?
Koniecznie zajrzyjcie na ich kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCUNlPry2u7TGNaBtmAnSPFA/featured
oraz odwiedźcie profil na Facebook’u:
https://www.facebook.com/outsiderpoland/.

Podczas naszej przygody nie zabraknie:
⇒ integracyjnego ogniska

⇒ gotowania w plenerze (kociołek myśliwski)

 

⇒ wspólnych opowieści i atrakcji! 

Pozdrawiam i do miłego zobaczenia – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

 

Zielone Przygody z Ancymonkiem.

Pragnę poinformować, że DAN-HUNT Daniel Pawłowski – organizacja imprez plenerowych dołączył do współpracy z „Ancymonek – Niepubliczny Żłobek i Przedszkole w Choszcznie” w ramach akcji „Projekt Las” przy współpracy z Nadleśnictwem Choszczno.

Ancymonek swój „Projekt Las” organizuje już od trzech miesięcy. Otwierając ostatnio skrzynkę mailową bardzo ucieszyła mnie wiadomość od Pani Dyrektor Agnieszki Błoch, która wyraziła chęć współpracy z DAN-HUNT przy tak wspaniałym projekcie. 

„Projekt Las” – jak wspomniałem wcześniej – Ancymonek prowadzi już od trzech miesięcy. Polega on na wyjazdach raz na dwa tygodnie do lasu, gdzie dzieci mają okazję do spontanicznego rozwoju w zdrowym i naturalnym otoczeniu. 

Pani Agnieszka pięknie ujęła „Projekt Las” w swoich słowach skierowanych do mnie w jednym z maili, które po prostu pozwolę sobie zacytować: „Nasz projekt ma swoje korzenie w koncepcji funkcjonowania leśnych przedszkoli. Wierzymy w to, że LAS i przede wszystkim możliwość spontanicznego rozwoju dzieci ma niezwykły wpływ na osobowość, światopogląd, umiejętności oraz przede wszystkim zdrowie naszych dzieci” z czym w pełni się zgadzam i jak najbardziej popieram.

To właśnie zajęcia w plenerze, na łonie natury dają nam i naszym dzieciom najwięcej korzyści. 

Wiadomość o współpracy sprawiła mi ogromną radość, ponieważ zależy mi na współpracy z osobami, które chcą edukować dzieci od najmłodszych lat bazując na otaczającej nas przyrodzie, zwierzętach zamieszkujących nasze lasy, rosnących w naszych lasach drzewach, roślinach. Prawda jest taka, że dzieci teraz ze szkół wynoszą więcej o zwierzętach Afryki, niż o gatunkach zamieszkujących nasze lasy. Dlatego należy wspierać tak wspaniałe projekty i dążyć do tego, by taka edukacja z roku na rok bardziej się rozszerzała.

Pierwsze zajęcia z moim udziałem odbędą się już 12 lipca 2018 r. na terenie pola biwakowego w Chełpie (Nadleśnictwo Choszczno) i z pewnością nie zabraknie artykułu ze zdjęciami.

Podczas zajęć nie zabraknie nauki rozpalania ogniska i m. in. nauki budowy szałasu.

Prawdopodobnie odwiedzi nas ekipa z „Kronik włóczykija”, która podzieli się z nami swoją survivalową i bushcraftową pasją.
Nie znacie?
Koniecznie zajrzyjcie na ich kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCUNlPry2u7TGNaBtmAnSPFA/featured
oraz odwiedźcie profil na Facebook’u:
https://www.facebook.com/outsiderpoland/.

Poniżej przedstawiam kilka fotografii z poprzednich zajęć terenowych, a w lepszej rozdzielczości zobaczcie w galerii:
  
 
 

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Leśna przygoda 2018 z Zielonymi Przygodami!

Jest mi niezmiernie miło, że w tym roku biorę udział i dostarczać będę atrakcji podczas „Leśnej przygody 2018” w ramach akcji „Lato na wsi” organizowanej przez Gminne Centrum Kultury w Krzęcinie.

„Leśna przygoda 2018” trwać będzie w dniach 17-20 lipca br.

W programie nie zabraknie gier terenowych, zabaw, zajęć, niespodzianek, ogniska z kiełbaskami i oczywiście słynnego myśliwskiego kociołka. 

Jak zawsze możemy liczyć na wsparcie ze stron władz lokalnych, niektórych instytucji i osób takich jak:
⇒ Starostwo Powiatowe w Choszcznie (http://www.powiatchoszczno.pl/);
⇒ Nadleśnictwo Choszczno (http://www.choszczno.szczecin.lasy.gov.pl/);
⇒ GRAFIT – agencja reklamy Maksym Baczyński (https://www.facebook.com/grafit.choszczno/)

⇒ Pani Irena Piątek – najtańsze ubezpieczenia OC (https://www.facebook.com/Najta%C5%84sze-Ubezpieczenia-OC-620317938045210/).

Na pewno odwiedzi nas ekipa z „Kronik włóczykija”, która podzieli się z nami swoją survivalową i bushcraftową pasją.
Nie znacie?
Koniecznie zajrzyjcie na ich kanał na YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCUNlPry2u7TGNaBtmAnSPFA/featured
oraz odwiedźcie profil na Facebook’u:
https://www.facebook.com/outsiderpoland/.

Oczywiście będą codziennie dodawane fotorelacje z naszej przygody i nie zabraknie artykułów.

Do miłego zobaczenia!

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

GDN a WDN.

Czołem Leśni Ludzie! 

Dzisiaj wyjaśnię Wam na czym polega gospodarczy drzewostan nasienny (GDN) i wyłączony drzewostan nasienny (WDN). 

Niekiedy podczas wędrówek możemy napotkać na swojej drodze postawiony w lesie znak: „WYŁĄCZONY DRZEWOSTAN NASIENNY – ZAKAZ WSTĘPU”.

Ostatnio, w jednym ze swoich artykułów, ściśle wyszczególniłem miejsca objęte stałym zakazem wstępu do lasu, natomiast teraz postaram się Wam nieco przybliżyć określenia, jak np. w dzisiejszym artykule GDN i WDN. 

GOSPODARCZE DRZEWOSTANY NASIENNE (GDN):

Gospodarcze drzewostany nasienne to drzewostany korzystnie wyróżniające się swoją jakością hodowlaną i użytkowane rębnie w latach dobrego lub przynajmniej średniego urodzaju nasion.

Wymagania stawiane tym drzewostanom:
– rodzimość, czyli pochodzenie drzewostanu;
– wiek rębny lub blisko rębny;

– pełna zdrowotność;
– dobra jakość i duża produkcyjność w porównaniu z innymi drzewostanami tego samego gatunku i tego samego wieku jakość wyraża się poprzez występowanie różnych cech, np.: prostość strzały, ugałęzienie, stopień oczyszczenia pnia, skręt włókien, rozwidlony.

GDN tworzy się dla następujących gatunków:
– brzozy brodawkowatej
(Betula pendula);
– brzozy omszonej (Betula pubescens);
– buka zwyczajnego (Fagus sylvatica);
– czereśni ptasiej (Prunus avium);
– dębu bezszypułkowego (Quercus petraea);
– dębu szypułkowego (Quercus robur);
– grabu pospolitego (Carpinus betulus);
– jesionu (Fraxinus);
– jodły (Abies);
– jaworu – klon jawor (Acer pseudoplatanus);
– klonu zwyczajnego (Acer platanoides);
– lipy drobnolistnej (Tilia cordata);
– olszy czarnej (Alnus glutinosa);
– olszy szarej (Alnus incana);
– sosny (Pinus);
– świerka (Picea);
– topoli (Populus).

Dla najważniejszych gatunków lasotwórczych minimalna powierzchnia drzewostanu to 2 ha, dla gatunków o mniejszym znaczeniu minimum 1 ha. 

Teren GDN powinien być oznaczony na wysokości 1,5 m na całym obwodzie pnia w formie przerywanej linii o szerokości 10 cm, koloru jasno-żółtego.

W drzewostanie tym wykonuje się, przed planowanym wyrębem, zabiegi polegające na usunięciu drzew chorych, złych, wadliwych. Czynność taką wykonuje się przynajmniej 2 – 3 lata przed zbiorem nasion (3 lata sosna). Pozyskiwanie nasion w tych drzewostanach polega na ścięciu drzew w roku dobrego urodzaju. Procedura uznania takiego drzewostanu polega na zatwierdzeniu zgłoszonego wniosku przez Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. Odpowiednikiem GDN, w myśl ustawy o leśnym materiale rozmnożeniowym, jest drzewostan ze znanego źródła, którego kryteria, sposób postępowania i oznaczania są podobne jak GDN.


WYŁĄCZONY DRZEWOSTAN NASIENNY (WDN):

Drzewostany zaliczamy do wyłączonego drzewostanu nasiennego (WDN). Powinien spełniać następujące warunki:
a) powierzchnia WDN dla drzew:
– buk zwyczajny
(Fagus sylvatica);
– dąb szypułkowy (Quercus robur);
– dąb bezszypułkowy (Quercus petraea);
– jodła pospolita (Abies alba);
– świerk pospolity (Picea abies)
powinna wynosić 2 ha, a dla reszty drzew 1 ha wyjątkiem sosny zwyczajnej (Pinus sylvestris)której powierzchnia powinna wynosić 10 ha, wyjątkowo 5 – 10 ha;
b) minimalna liczba drzew w WDN powinna wynosić min. 150 sztuk;
c) ważny jest również zapis dotyczący otuliny, która powinna wynosić min. 40 m szerokości w przypadku sąsiedztwa drzewostanów tego samego gatunku.

Kryteria jakościowe, jakie powinien spełniać WDN:
1. Stanowić drzewostan.
2. Znajdować się w jednym regionie pochodzenia.
3. Składać się z osobników, których cechy fenotypowe wskazują na przynależność do jednej populacji.
4. Być wolnym od organizmów szkodliwych.
5. Być w miejscu położonym uniemożliwiającym krzyżowanie się ze słabszym o niższej bonitacji lub jakości drzewostanem tego samego gatunku oraz z drzewostanem spokrewnionym gatunków lub od nasion, które mogą krzyżować się z gatunkiem, z którego składa się drzewostan.
6. Składać się z co najmniej 150 osobników rozmieszczonych w sposób umożliwiający swobodny przepływ ich genów i zapobiegający lub ograniczający możliwość samozapylenia.
7. Zajmować odpowiednią powierzchnię.
8. Mieć odpowiedni wiek.
9. Być przystosowanym do warunków środowiska panujących w regionie pochodzenia, w którym znajduje się leśny materiał podstawowy.
10. Odpowiadać następnym cechom jakościowym, lepszym niż średnia cech jakościowych dla tego gatunku w tym samym regionie pochodzenia pod względem:
a) prostości strzały;
b) ugałęzienia;
c) stopnia oczyszczenia pnia;
d) skrętu włókien;
e) liczby drzew z rozwidnionym pniem;
f) prawidłowego ukształtowania osobników.
11. Posiadać możliwości produkcyjne, wyższe niż średnia możliwości produkcyjnych osobników tego samego gatunku w tym samym regionie pochodzenia i w tych samych warunkach siedliskowych.


Omówione wyżej gospodarcze drzewostany nasienne (GDN) i wyłączone drzewostany nasienne (WDN) stanowią podstawową bazę nasienną dla Lasów Państwowych (LP). Pozyskiwanie nasion z GDN i WDN powinno dostarczać 80% wszystkich pozyskiwanych nasion. Dopuszcza się wykorzystanie w maksymalnej ilości 20% rocznie z plantacji nasiennych i plantacyjnych upraw nasiennych*. Granica ta podyktowana jest zależnościami genetycznymi, tzn. w przypadku drzewostanów nasiennych istnieje szersza pula genetyczna.


* Między plantacją nasienną i plantacyjną uprawą nasienną jest tylko jedna istotna różnica – rodzaj materiału sadzeniowego:
w plantacji nasiennej sadzi się wegetatywne potomstwo określonej liczby drzew matecznych, natomiast w plantacyjnej uprawie nasiennej sadzi się generatywne potomstwo drzew matecznych z wolnego zapylenia.
Najodpowiedniejsze gleby pod plantację nasienną i plantacyjną uprawę nasienną, to gleby piaszczyste z domieszką próchnicy i o niezbyt wysokim poziomie wody gruntowej. Powierzchnia plantacji nie może być falista, gdyż sprzyja to erozji, tworzeniu się zastoisk zimnego powietrza (zmrozowisk) itd. Powierzchnia plantacji, szczególnie dla sosny pospolitej (So), powinna być możliwie duża – stwarza to bowiem lepsze warunki zapylania kwiatów. Przyjmuje się, że dla sosny pospolitej minimalna powierzchnia powinna wynosić 5 ha, zaś dla innych gatunków może być mniejsza, lecz nie poniżej 2 ha.

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Urządzenia łowieckie.

Wędrując po lasach, łąkach napotykamy na swoich ścieżkach wiele ciekawych urządzeń łowieckich, które różnią się od siebie rodzajem, wielkością, wyglądem, przeznaczeniem.


Jedne służą obserwacjom, polowaniom. Inne wykorzystywane są do wykładania karmy dla zwierzyny albo pilnowania upraw rolnikom. Warto jednak wiedzieć o tym, że każde z urządzeń spełnia ważną rolę w gospodarce łowieckiej, rolnej i leśnej.


Urządzenia łowieckie budowane są przez myśliwych, leśników. I nie budują ich tylko dla siebie i dla swoich potrzeb. Każde urządzenie jest prawnie chronione, ale korzystać z nich mogą wszyscy i tak z reguły jest. Spacerując po lasach niejednokrotnie korzystamy z ambon, dzięki którym mamy możliwość obserwowania zwierząt, ptaków. Możemy też z nich fotografować, podziwiać otaczającą nas przyrodę i piękne krajobrazy z góry. Możemy tak po prostu zwyczajnie usiąść, zjeść kanapkę czy napić się herbaty.


Korzystając z urządzeń łowieckich musimy jednak pamiętać o tym, by ich nie zaśmiecać, nie niszczyć. Myśliwi czy leśnicy bardzo dużo czasu spędzają w łowisku i naprawiają uszkodzone urządzenia podczas prac gospodarczych, zadając sobie wiele trudu i poświęceń, dlatego cieszy fakt, że nie tylko stawiają urządzenia łowieckie, ale też później o nie dbają, pielęgnują, naprawiają.


Mamy wiele rodzajów urządzeń łowieckich. Są to m. in.: ambony, zwyżki, lizawki, paśniki i wiele, wiele innych.


AMBONY – są to raczej najbardziej nam znane urządzenia. W kilku słowach jest to nadziemne stanowisko myśliwskie służące do polowań, zasiadki, obserwacji. Ambony myśliwskie można podzielić na stałe, przenośne, odkryte, kryte, wysokie i niskie. Ambony nie są wszędzie takie same. Różnią się wyglądem, wielkością. Zależne jest to od samego wykonawcy, jak również od ukształtowania terenu.


ZWYŻKI – inaczej zwane wyżkami. To nic innego, jak siedzisko na podwyższeniu, bez zadaszenia, ścian. Mocowane są na stałe lub przenośnia. Nie jest kryta, dlatego korzystanie z nich zaleca się przy dobrych warunkach atmosferycznych. Zwyżki wykorzystujemy również podczas polowań szwedzkich czy inwentaryzacji zwierzyny. Zwyżek nigdy nie mocujemy do drzew za pomocą gwoździ.

 


LIZAWKI – urządzenia łowieckie, które służą do podawania zwierzynie soli bogatej w minerały. Najczęściej do lizawek wykładane są bryły soli, która topniejąc czy rozpuszczając się wycieka po słupku przez nawiercone lub nacięte wcześniej otwory. Z solą nie możemy przesadzić, ponieważ zwierzyna doskonale wie ile jej potrzebuje i pobiera tyle, ile jej brakuje.


PAŚNIKI – służą do dokarmiania zwierzyny w okresie zimowym. Najczęściej wykładamy w nich siano, a przy nich inne pożywienie jak np. marchew czy buraki cukrowe. Najpopularniejsze są dwa rodzaje paśników: paśniki i magazyny – paśniki (tzw. szopy). Paśniki zwykłe różnią się wielkością, konstrukcją i służą tylko do zadawania zwierzynie karmy. Magazyny – paśniki są zdecydowanie większe i spełniają podwójną rolę, ponieważ na dole znajduje się tradycyjny paśnik, a na górze składujemy karmę, którą z łatwością możemy wykładać. Usytuowane są one z dala od dróg i w miejscach trudno dostępnych, aby zwierzyna miała spokój.


Wyróżniamy jeszcze wiele innych urządzeń łowieckich, nieco rzadziej spotykanych.
Są to:
– budki dla kuropatw, które służą do wykładania karmy dla kuropatw w okresie zimowym;
– dozowniki ziarna, które służą zwierzynie do pobierania ziaren zbóż;
– brogi, czyli urządzenia do przechowywania siana czy suchych roślin jadalnych (jego budowa przypomina stodołę z dachem, ale bez ścian, co pozwala długotrwale przechowywać karmę w przewiewnym miejscu);
– solniki, które spełniają takie samo zadanie co lizawki, czyli służą do podawania zwierzynie soli, ale różnią się tym, że mocowane są nieduże pojemniki np. na pniach ściętych drzew;
– podsypy, które służą do dokarmiania ptactwa łownego (kuropatw czy bażantów);
– gryzawki;
– liściarki;
– snopówki.


Urządzenia łowieckie służące do dokarmiania zwierzyny mają na celu zatrzymaniu zwierzyny w lesie, by ta nie wyrządzała znaczących szkód łowieckich w uprawach, powodując ogromne straty dla rolników. Dzięki bogatej bazie pokarmowej w łowisku, zwierzyna wyrządza znacznie mniej szkód nie tylko w uprawach rolnych, ale także leśnych.


Poza urządzeniami łowieckimi wykonywane są również np. pasy zaporowe czy poletka.
Pasy zaporowe to nic innego, jak miejsca upraw rolniczych, zaś w łowiectwie najczęściej wykorzystywane są do wykładania karmy w postaci ziemniaków, buraków, ziaren kukurydzy. Usytuowany jest najczęściej na granicach lasów i pól. Są to najczęściej długie pasy ziemi o szerokości kilku metrów.


Poletka łowieckie to miejsca uprawy roślin z przeznaczeniem na żer lub zimowe dokarmianie zwierzyny. Na poletkach dość często uprawiany jest topinambur. 

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Zakaz wstępu do lasu.

Często borykamy się z pytaniami takimi jak: czy możemy wchodzić do lasu, czy możemy w tym miejscu zbierać grzyby, czy możemy na spacer do lasu zabrać psa albo gdzie nie możemy wejść wcale itd. 

Są to niewątpliwie normalne pytania, ponieważ często słyszymy o zakazie wstępu do lasu (np. że ogłoszono okresowy zakaz wstępu do lasu). 

Musimy jednak pamiętać, że zgodnie z ustawą o lasach, lasy są udostępnione dla ludności! 

Warto w tym miejscu jednak zapoznać się ze wspomnianą wyżej ustawą.

Wystarczy, że otworzymy sobie ustawę o lasach z dnia 28 września 1991 r. (Dz.U.2017.0.788), rozdział 5 „Zasady udostępniania lasów” i zerkniemy na art. 26 „Zakazy wstępu do lasu”, który brzmi następująco:

Art. 26.
1. Lasy stanowiące własność Skarbu Państwa, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, są udostępniane dla ludności.

2. Stałym zakazem wstępu objęte są lasy stanowiące:
1) uprawy leśne do 4 m wysokości;
2) powierzchnie doświadczalne i drzewostany nasienne;
3) ostoje zwierząt;
4) źródliska rzek i potoków;
5) obszary zagrożone erozją.
3. Nadleśniczy wprowadza okresowy zakaz wstępu do lasu stanowiącego własność Skarbu Państwa, w razie gdy:
1) wystąpiło zniszczenie albo znaczne uszkodzenie drzewostanów lub degradacja runa leśnego;
2) występuje duże zagrożenie pożarowe;
3) wykonywane są zabiegi gospodarcze związane z hodowlą, ochroną lasu lub pozyskaniem drewna.
4. Lasy objęte stałym lub okresowym zakazem wstępu, z wyjątkiem przypadków określonych w ust. 2 pkt 1, oznacza
się tablicami z napisem „zakaz wstępu” oraz wskazaniem przyczyny i terminu obowiązywania zakazu. Obowiązek ustawiania
i utrzymywania znaków ciąży na nadleśniczym w stosunku do lasów będących w zarządzie Lasów Państwowych oraz
na właścicielach pozostałych lasów.
5. Minister właściwy do spraw środowiska określi, w drodze rozporządzenia, wzór znaku zakazu wstępu do lasu oraz
zasady jego umieszczania.

 

Warto również zwrócić uwagę na kolejne artykuły w rozdziale 56 ustawy o lasach, które brzmią następująco:

Art. 27.
1. Lasy stanowiące własność Skarbu Państwa są udostępniane, z uwzględnieniem zakazów zawartych

w art. 26 i art. 30, do zbioru płodów runa leśnego:
1) na potrzeby własne;
2) dla celów przemysłowych, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3.
2. Zbiór płodów runa leśnego dla celów przemysłowych wymaga zawarcia umowy z nadleśnictwem.
3. Nadleśniczy odmawia zawarcia umowy, w przypadku gdy zbiór runa leśnego zagraża środowisku leśnemu.
4. Lokalizowanie pasiek w lasach stanowiących własność Skarbu Państwa jest nieodpłatne.
5. Minister właściwy do spraw środowiska określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe zasady ochrony i zbioru
płodów runa leśnego oraz zasady lokalizowania pasiek na obszarach leśnych.

Art. 28.
Właściciel lasu niestanowiącego własności Skarbu Państwa może zakazać wstępu do lasu, oznaczając ten las
tablicą z odpowiednim napisem.

Art. 29.
1. Ruch pojazdem silnikowym, zaprzęgowym i motorowerem w lesie dozwolony jest jedynie drogami publicznymi,
natomiast drogami leśnymi jest dozwolony tylko wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczają-
cymi ruch po tych drogach. Nie dotyczy to inwalidów poruszających się pojazdami przystosowanymi do ich potrzeb.
1a. Jazda konna w lesie dopuszczalna jest tylko drogami leśnymi wyznaczonymi przez nadleśniczego.
2. Postój pojazdów, o których mowa w ust. 1, na drogach leśnych jest dozwolony wyłącznie w miejscach oznakowanych.
3. Przepisy ust. 1 oraz art. 26 ust. 2 i 3, a także art. 28, nie dotyczą wykonujących czynności służbowe lub gospodarcze:
1) pracowników nadleśnictw;
2) osób nadzorujących gospodarkę leśną oraz kontrolujących jednostki organizacyjne Lasów Państwowych;
3) osób zwalczających pożary oraz ratujących życie lub zdrowie ludzkie;
4) funkcjonariuszy Straży Granicznej chroniących granicę państwową oraz funkcjonariuszy innych organów odpowiedzialnych
za bezpieczeństwo i porządek publiczny;
5) osób wykonujących czynności z zakresu gospodarki łowieckiej oraz właścicieli pasiek zlokalizowanych na obszarach
leśnych;
6) właścicieli lasów we własnych lasach;
7) osób użytkujących grunty rolne położone wśród lasów;
8) pracowników leśnych jednostek naukowych, instytutów badawczych i doświadczalnych, w związku z wykonywaniem
badań naukowych i doświadczeń z zakresu leśnictwa i ochrony przyrody;
9) wojewódzkich konserwatorów przyrody oraz pracowników Służb Parków Krajobrazowych;
10) osób sporządzających plany urządzenia lasu, uproszczone plany urządzenia lasu lub inwentaryzację stanu lasu, o której
mowa w art. 19 ust. 3.
4. Imprezy sportowe oraz inne imprezy o charakterze masowym organizowane w lesie wymagają zgody właściciela
lasu.

Art. 30.
1. W lasach zabrania się:
1) zanieczyszczania gleby i wód;
2) zaśmiecania;
3) rozkopywania gruntu;
4) niszczenia grzybów oraz grzybni;
5) niszczenia lub uszkadzania drzew, krzewów lub innych roślin;
6) niszczenia urządzeń i obiektów gospodarczych, turystycznych i technicznych oraz znaków i tablic;
7) zbierania płodów runa leśnego w oznakowanych miejscach zabronionych;
8) rozgarniania i zbierania ściółki;
9) wypasu zwierząt gospodarskich;
10) biwakowania poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego;
11) wybierania jaj i piskląt, niszczenia lęgowisk i gniazd ptasich, a także niszczenia legowisk, nor i mrowisk;
12) płoszenia, ścigania, chwytania i zabijania dziko żyjących zwierząt;
13) puszczania psów luzem;
14) hałasowania oraz używania sygnałów dźwiękowych, z wyjątkiem przypadków wymagających wszczęcia alarmu.
2. Przepisy ust. 1 pkt 3 i 5 nie dotyczą czynności związanych z gospodarką leśną, a pkt 12–14 nie dotyczą polowań.
3. W lasach oraz na terenach śródleśnych, jak również w odległości do 100 m od granicy lasu, zabrania się działań
i czynności mogących wywołać niebezpieczeństwo, a w szczególności:
1) rozniecania ognia poza miejscami wyznaczonymi do tego celu przez właściciela lasu lub nadleśniczego;
2) korzystania z otwartego płomienia;
3) wypalania wierzchniej warstwy gleby i pozostałości roślinnych.
4. Przepisy ust. 3 nie dotyczą działań i czynności związanych z gospodarką leśną pod warunkiem, że czynności te nie
stanowią zagrożenia pożarowego.
Pozdrawiam i życzę miłego spędzania czasu w lesie – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

 

Kalendarz fenologiczny.

Różnica, jaka pojawia się pomiędzy naszym kalendarzem, a fenologicznym jest taka, że nasz rozróżnia cztery pory roku, tj. wiosnę, lato, jesień, zimę. Natomiast fenologiczny kalendarz przyrody zna ich aż 10 – przedwiośnie (zaranie wiosny), pierwiośnie (wczesna wiosna), wiosna (pełnia wiosny), wczesne lato, lato (pełne lato), późne lato, wczesna jesień, jesień właściwa, późna jesień i zima.

Fenologiczne pory roku są wyznaczane przez rozwój lisci, kwitnienie, rozsiewanie nasion i zrzucanie liści.

W zależności od warunków pogodowych w różnych latach, fenologiczne pory roku rozpoczynają się i kończą w różnych datach.

Data kalendarzowa fenologicznej pory roku uzależniona jest od położenia geograficznego i wysokości nad poziomem morza (n. p. m.). Ich praktyczne znaczenie: określanie optymalnych terminów zabiegów rolniczych.

1. Przedwiośnie, zaranie wiosny:

Jest to po zimie początek wegetacji. Pierwsza zakwita leszczyna – łatwo są zauważalne jej długie, męskie kwiatostany, które intensywnie i żółto pylą w czasie suchej i ciepłej pogody. Pyli  także olsza czarna. Kwitną: śnieżyczka przebiśnieg, krokus spiski, zawilec gajowy, przylaszczka pospolita, wawrzynek wilczełko, podbiały, kaczeniec. Zaczyna się już w lutym lub marcu, a kończy się w kwietniu.


2. Pierwiośnie, wczesna wiosna:

Wyznacza je kwitnienie: pierwiosnka lekarskiego, porzeczki czerwonej, jabłoni, gruszy, czereśni, wiśni, czeremchy zwyczajnej, borówki czarnej i poziomki. Rozwijają się liście buka, dębu szypułkowego. Trwa zwykle od połowy kwietnia do drugiej dekady maja.


3. Wiosna, pełnia wiosny:

Jest to już okres prawdziwej eksplozji wegetacji. Z każdym dniem widać zmianę. Kwitnie wtedy kasztanowiec, bez lilak, narcyz trąbkowy, żonkil, jarzębina. Na polach uprawnych kłosi się żyto ozime i kwitnie chaber bławatek. Na wilgotnych pastwiskach i łąkach żółto kwitnie pospolity jaskier ostry, w lasach gwiazdnica gajowa. Zwykle trwa na przełomie maja i czerwca.


4. Wczesne lato:

Jest to okres przejściowy pomiędzy wiosną a pełnią lata. Piękna pora roku z soczystą nową zielenią liści. W miastach kwitnie często krzewiasty bez czarny i drzewiasta robinia akacjowa, a z roślin zielonych dziurawiec zwyczajny. W lasach dojrzewają poziomki. Kwitną zboża: pszenica zwyczajna, żyto zwyczajne. Trwa zwykle w drugiej i trzeciej dekadzie czerwca.


5. Lato, pełne lato:

Początek lata to kwitnienie lipy drobnolistnej. Zwykle obejmuje lipiec.


6. Późne lato:

Pora czasem wyodrębniana z lata, obejmuje zwykle sierpień i początek września. W tym czasie dojrzewają owoce wczesnych odmian jabłoni i gruszy. Dojrzewa bez czarny, bez koralowy oraz maliny i jeżyny.


7. Wczesna jesień:

Jej początek to dojrzewanie owoców kasztanowca, świdwy i ligustru. W lasach jednocześnie czerwienieją jagody borówki brusznicy. Dojrzewają owoce jabłoni, gruszy i śliwy. Okres prac polowych, jak np. wykopki ziemniaków czy sianie żyta ozimego. Trwa zwykle od pierwszych dni września do początku października.


8. Jesień właściwa:

Początek jesieni wyznacza żółknięcie liści lipy drobnolistnej, klonu zwyczajnego i brzozy brodawkowatej, kasztanowca. Przy sprzyjającym układzie pogodowym ta piękna kolorystycznie faza może trwać stosunkowo długo, choć zwykle obejmuje okres od początku października do jego końca.


9. Późna jesień:

Opadną liście lipy drobnolistnej, klonu zwyczajnego. Pora ta kończy się opadnięciem ostatnich liści buka i nastaniem dłuższych mrozów, kończących wegetację. Zwykle ta pora obejmuje listopad. 


10. Zima:

Zimą wegetacja zamiera. W dłuższych okresach bezmroźnych, niektóre chwasty ogrodowe, jak np. gwiazdnica pospolita czy wiechlina roczna, potrafią kwitnąć i owocować. W zimie wyróżnia się trzy podokresy:

przedzimek w okresie gdy ziemia nie jest trwale zamarznięta. Zwykle trwa on od końca listopada do połowy grudnia.

• Gdy grunt jest trwale zamarznięty mamy pełnię zimy, która kończy się zwykle pod koniec lutego.

• Okres zaniku okrywy śnieżnej i nabrzmiewania pąków wierzb to spodzimek.

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

 

 

 

 

Borsuk (łac. Meles meles)

BORSUK (łac. Meles meles):

Samiec: pies.
Samica: suka.
Młode: szczenięta.

Borsuk, w języku łowieckim, jest również określany inną nazwą – jaźwiec. 

Borsuki należą do rzędu drapieżnych, rodziny łasicowatych i rodzaju Meles.

Długość ciała do ok. 80 cm, kita ok. 15 cm, zaś wysokość ok. 30 cm. Mają rewelacyjny węch (nos w gwarze łowieckiej to tzw. wietrznik) i słuch, ale za to słabszy wzrok. Najbardziej charakterystycznymi cechami rozpoznawczymi tego osobnika są biegnące na sierści czarne pasy od pyska aż po kark. Jest silnej budowy. Mała, długa i wąska, a zarazem nieproporcjonalna w stosunku do ciała głowa, oczy i uszy małe, gruba szyja. Ich nogi krótkie, mocne, z pazurami – doskonale przystosowane do kopania nor. Tak samo tropy borsuków nie sprawiają trudności w ich rozpoznawaniu – wyraźnie widoczne odbicia pięciu palców i pazurów. Łapy, pierś i kark od spodu czarne, Krótki ogon, zwany kitą, zakończony kiścią (kępką białych włosów). Dorosły osobnik ma 38 zębów o wzorze: 3 1 4 1 / 3 1 4 2. Cieczka u borsuków przypada na lipiec i sierpień. Zachodzące zjawisko, tzw. ciąży przedłużonej, jest wynikiem rozwijającego się płodu w początkowym etapie ciąży. Samica rodzi 2-6 młodych w marcu lub kwietniu. Młode uzyskują samodzielność po pół roku, natomiast nadal pozostają z rodziną aż do następnej wiosny.

Jeżeli chodzi o zwierzęta łowne, jest największym przedstawicielem rodziny łasicowatych. Warto zwrócić uwagę też na to, że jest drapieżnikiem wszystkożernym. W kwestii ogólnej, patrząc z perspektywy gospodarki leśnej, jest zwierzęciem pożytecznym. Problem natomiast pojawia się w gospodarce łowieckiej poprzez wyrządzane przez niego szkody, zwłaszcza na terenach, gdzie występuje bażant, jarząbek czy cietrzew, gdyż niszczy gniazda tych ptaków. Żywi się również młodymi królikami, zającami, ptasimi jajami, a także żołędziami, korzonkami, owadami czy owocami. Tu nadmienię, że owoce są często wykorzystywane na nęciskach służące jako ich zwabienie do tego miejsca. Z racji tego, że porusza się wolno i ociężale nie stanowi niebezpieczeństwa dla zwierzyny o dobrej, zdrowej kondycji.

Obecność borsuków możemy stwierdzić po latrynach, czyli wykopanych przez nie dołkach tuż w pobliżu nory, do których wydalają odchody. Wart wiedzieć, że borsuki znane są z wyjątkowej troski o czystość swoich nor, w których nigdy się nie załatwiają.

Psy często się włóczą, mianowicie znoszą, a następnie wciągają do swojej nory suche liście oraz ściółkę.

Na terenie Polski występuje niemalże wszędzie z nielicznymi tylko wyjątkami. Swoje terytorium oznaczają dzięki narzędziu zapachowemu, który znajduje się na dolnej części kity oraz dwóm gruczołom zapachowym, które znajdują się w okolicy odbytu.

Zamieszkuje tereny leśne preferując lasy liściaste, zarazem otoczone urodzajnymi polami, jak również remizy śródpolne (to położone na terenach rolniczych zazwyczaj niewielkie powierzchniowo obszary pokryte drzewami, krzewami i inną roślinnością zapewniającą zwierzętom dziko żyjącym korzystne warunki żerowe i osłonowe w czasie rozmnażania oraz w okresach niekorzystnych warunków pogodowych), zarośla. Osiedlają się w każdych warunkach – nie są zwierzętami wymagającymi.

Borsuk, w czasie największych mrozów, zapada w stan hibernacji. Co to oznacza? Otóż to, że nie zapada w typowy sen zimowy. Budzi się i wychodzi z nory w czasie odwilży, ocieplenia. 

Na borsuki polujemy:
– od dnia 1 września do 30 listopada. Na terenach obwodów łowieckich, w których występuje głuszec lub cietrzew – przez cały rok.

Polować możemy zarówno indywidualnie, jak i zbiorowo. Jednak najczęściej polujemy indywidualnie z zasiadki. Do polowań używamy broni o lufach gwintowanych: sztucer, ekspres, kniejówka, dryling a także gładkolufową: jednorurka, dubeltówka, bok i dryling. Musimy posiadać uprawnienia podstawowe do wykonywania polowania. Trofeum stanowi: futro, czaszka, kęsy oraz pęczki włosów czuciowych 

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Parki Narodowe w Polsce.

PARKI NARODOWE W POLSCE

Obecnie, na terenie naszego kraju, znajdują się 23 parki narodowe oraz ponad 1000 mniejszych obszarów chronionych, czyli rezerwatów. Łączna powierzchnia tych parków narodowych w Polsce wynosi 313,65 tys. ha. W Polsce, jako pierwszy, założono w 1921 r. Białowieski Park Narodowy.

Park narodowy z definicji oznacza jedną z form ochrony przyrody w Polsce. Oznacza to ograniczenie na nim działalności człowieka – nie wolno więc wycinać drzew, zbierać darów runa leśnego (np. grzybów, ziół). Nie oznacza to jednak, że parki dla człowieka są całkowicie zamknięte. W każdej chwili możemy jechać i zwiedzać dziką przyrodę w parkach narodowych, ale poruszając się po ściśle wyznaczonych szlakach. Trzeba pamiętać o tym, by odpowiednio się zachowywać – nie płoszyć żyjących tam zwierząt, nie niszczyć roślin. 

Parki narodowe obejmują obszary, które wyróżniają się szczególnymi wartościami m. in. przyrodniczymi czy edukacyjnymi (np. naukowymi). Podążając szlakami w parkach narodowych napotykamy różne tablice informacyjne, edukacyjne. Każda z nich bowiem pięknie opowiada o miejscu, w którym się obecnie znajdujemy. 

Po co są tworzone parki narodowe? Zacznijmy od tego, że parki narodowe tworzone są na powierzchni nie mniejszej niż 1000 ha, na której ochronie podlega cała przyroda i walory krajobrazowe. W Polsce są tworzone na mocy rozporządzenia Rady Ministrów wydawanych na podstawie ustawy o ochronie przyrody. Tworzy je się po to, by zachować jak najwięcej różnorodności biologicznej, zarazem zasobów, tworów i składników przyrody nieożywionej oraz walorów krajobrazowych. Innym czynnikiem jest odtwarzanie zniekształconych siedlisk przyrodniczych, siedlisk roślin, zwierząt i grzybów. 

Poniżej informacje o parkach narodowych, które zawierają dane w następującej kolejności wyróżnione kolorami:
– nazwę parku narodowego
rok utworzenia
powierzchnia.

BIAŁOWIESKI PARK NARODOWY
1921 r. (ponownie zatwierdzony w 1947 r.)
10 502 ha

PIENIŃSI PARK NARODOWY
1932 r. (ponownie zatwierdzony w 1955 r.)
2346 ha

WIELKOPOLSKI PARK NARODOWY
1933 (w obecnych granicach zatwierdzony w 1957 r.)
7620 ha

ŚWIĘTOKRZYSKI PARK NARODOWY
1950 r.
7632 ha

TATRZAŃSKI PARK NARODOWY
1954 r.
21 164 ha

BABIOGÓRSKI PARK NARODOWY
1955 r.
3392 ha

OJCOWSKI PARK NARODOWY
1956 r.
2146 ha

KAMPINOSKI PARK NARODOWY
1959 r.
38 544 ha

KARKONOSKI PARK NARODOWY
1959 r.
5573 ha

WOLIŃSKI PARK NARODOWY
1960 r.
10 937 ha

SŁOWIŃSKI PARK NARODOWY
1967 r.
18 618 ha

BIESZCZADZKI PARK NARODOWY
1973 r.
27 830 ha

ROZTOCZAŃSKI PARK NARODOWY
1974 r.
8482 ha

GORCZAŃSKI PARK NARODOWY
1981 r.
7019 ha

WIGIERSKI PARK NARODOWY
1989 r.
15 085 ha

DRAWIEŃSKI PARK NARODOWY
1980 r.
11 342 ha

POLESKI PARK NARODOWY
1980 r.
9759 ha

BIEBRZAŃSKI PARK NARODOWY
1993 r.
59 223 ha (największy park narodowy w Polsce)

PARK NARODOWY GÓR STOŁOWYCH
1993 r.
6340 ha

MAGURSKI PARK NARODOWY
1995 r.
19 962 ha

PARK NARODOWY „BORY TUCHOLSKIE”
1996 r.
4789 ha

NARWIAŃSKI PARK NARODOWY
1996 r.
7350 ha

PARK NARODOWY „UJŚCIE WARTY”
2001 r.
7956 ha.

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

 

Życzenia wielkanocne!

Niech Ci jajeczko dobrze smakuje,

bogaty zajączek uśmiechem czaruje.

Mały kurczaczek spełni marzenia –

wiary, radości, miłości, spełnienia!

 

Życzy

„Dan-Hunt” – organizacja imprez plenerowych

Daniel Pawłowski z rodziną ?

 

Artur Szuba – poeta i muzyk.

Cześć Kochani!

Dzisiaj odbiegamy od łowiectwa, bo są sprawy ważne ale i ważniejsze.

Potrzebna jest Wasza pomoc i nie ukrywam, że mocno w Was wierzę!

Zapewne wielu jeszcze z Was nie rozliczyło się z Urzędem Skarbowym, bo tak jak ja należycie do „spóźnialskich”, ale to nie szkodzi, bo możecie jeszcze zrobić dobry uczynek.

Chodzi o Pana Artura (Artur Szuba), który pochodzi z Choszczna. Jest poetą i muzykiem, który jest nam znany m. in. z zespołów: iNNi, Szepty i Krzyki, których jest współtwórcą, a także jako współautora książki „Gdzie oni są?”.

Pan Artur zmaga się z płaskonabłonkowym nowotworem o niezdiagnozowanym źródle pochodzenia, co niestety uniemożliwia refundowane leczenie niestandardowe. 

Pan Artur jest tatą Weroniki i Maksa, a także synem Pani Ewy Jabłońskiej którą na pewno wielu z Was zna z firmy ARES.
Zarówno Oni, jak i ja liczymy na Waszą POMOC i wsparcie.

Przekaż swój 1% na stowarzyszenie Klub Kobieta 2000, KRS 0000184501, z dopiskiem DLA ARTURA
na nr konta: 70 8359 0005 0027 4469 2004 0103

Wejdź na stronę internetową stowarzyszenia: http://www.kobieta2000.pl/ gdzie znajdziesz darmowy i zarazem łatwy program do rozliczenia rocznego podatku! 

Jeżeli nie możesz przekazać 1%, to możesz wpłacić dobrowolny datek na w/w konto stowarzyszenia Klubu Kobieta 2000!

Twoja POMOC ma znaczenie i ogromną wartość!

Pozdrawiam
Daniel Pawłowski

Dzik (łac. Sus scrofa)

DZIK (łac. Sus scrofa):

Samica to locha, a taka bardzo stara – samura, samiec to odyniec bądź wycinek, natomiast te młodsze to warchlaki i przelatki.

Należą do rzędu parzystokopytnych, rodziny świniowatych z rodzaju Sus.

Gwizd wycinka i odyńca uzbrojony jest w kły, tzw. szable znajdujące się w dolnej szczęce (żuchwie) oraz fajki, które znajdują się w szczęce górnej. Lochy również mają kły, ale mniejsze, nie mniej jednak u samur są one dobrze widoczne. Dojrzały osobnik ma łącznie 44 stałe zęby. Wzór zębowy dzika: 3 1 4 3 / 3 1 4 3.

Szable i fajki stanowią trofeum, zwane w gwarze łowieckiej orężem. Do trofeum zaliczamy również skórę, medalion oraz pęk włosów z chybu (pióra).

Huczka u dzików (ruja) odbywa się końcem listopada, w grudniu, a nawet w styczniu.

Dziki według wieku dzielimy na:
– warchlaki (1 rok)
– przelatki (2 lata)
– wycinki (3 lata)
– odyńce i lochy (4 lata)
zaliczając je do zwierzyny grubej i czarnej.

Dziki chętnie zażywają kąpiel błotną. Takie miejsce nazywamy babrzyskiem. Kąpiel błotna chłodzi je w upalne dni, a także chroni. W jaki sposób chroni? Gdy błoto zaschnie, daje to dzikom dodatkowy pancerz, który je chroni przed meszkami i innymi owadami. W skład tego pancerza wchodzi również żywica, którą dziki pozyskują podczas wycierania się o drzewa.

Dziki aktywnie żyją nocą, intensywnie żerując. Natomiast w dzień wylegują się w lesie odpoczywając – takie miejsca to legowiska. Populacja tego gatunku z roku na rok wzrasta. Wzrastają przy tym szkody, jakie dziki wyrządzają w uprawach rolnych, a najbardziej wzrasta niebezpieczeństwo w miastach, gdyż co raz częściej do nich wchodzą, m.in. dlatego, że mają bardzo łatwy dostęp do pożywienia (wyrzucane przez ludzi resztki jedzenia), a także z przyzwyczajenia, bo spora grupa ludzi w miastach sama dokarmia dziki, co jest największą głupotą. Na początku wspomniałem o uzbrojeniu dzików, czyli szablach i fajkach. Są one potężną bronią. Kiedy dziki pocierają szable o fajki, ostrzą je. Można sobie wyobrazić sytuację, kiedy dzik zaatakuje, wbije szable w nogę i pociągnie do góry – skutki tego mogą być bardzo poważne.

Jak możemy odróżnić lochę od odyńca?

Locha zawsze prowadzi watahę (przodownica). Drugim znakiem rozpoznawczym jest budowa: przelatek, wycinek i odyniec mają silniejszą budowę od lochy, szeroką i dobrze rozwiniętą pierś, duży łeb, krótki szeroki kark, widoczne szable i fajki. Istotnym elementem rozpoznawczym u samców dzika jest pędzel, a ponadto u odyńca widoczne są poniżej odbytu duże jądra, które wyraźnie wystają poza uda.

Wymieniłem nazwy tj. wycinek, odyniec itd. Poniżej ich wyjaśnienia:

Warchlaki – nazwa ta określa dziki od dnia urodzenia do końca marca następnego roku, a więc najdalej do 12-13 miesiąca życia.

Przelatki – dziki w drugim roku życia do końca marca następnego roku. Określenie to obejmuje dziki obojga płci. W tym czasie loszka (samica) może brać udział w huczce nawet dwa razy, tj. pierwszy raz mając 8-10 miesięcy i drugi raz 20-22 miesiące. Jeśli taka loszka jest już prowadząca po pierwszej huczce, to oczywiście podlega ochronie tak jak lochy.

Lochy – dziki – samice po ukończeniu drugiego roku życia i starsze, niezależnie od tego, czy są prowadzące.

Wycinki – dziki – samce w 3-4 roku życia. Nazwa ta wywodzi się najprawdopodobniej od wycinania się na zewnątrz (uwidaczniania się) oręża.

Odyńce – dziki – samce starsze niż 4 lata.

Samura – stara, jałowa locha.

* Określenie „pojedynek” oznacza dzika, który żyje samotnie, nie łączy się z watahą. Może to być dzik z każdej grupy wiekowej, a więc przelatek, wycinek lub odyniec.

Okresy, w jakich polujemy to:
a) odyńce, wycinki, przelatki oraz warchlaki, przy czym za warchlaki uznaje się dziki od dnia urodzenia do dnia 31 marca następnego roku kalendarzowego – przez cały rok,
b) lochy – od dnia 15 sierpnia do dnia 15 stycznia.
Od sierpnia 2017 roku weszła w okresach polowań zmiana, która zezwala na odstrzał dzików – w tym także loch – przez cały rok.

Na dziki polować możemy zbiorowo i indywidualnie.

Do polowań używamy broń gwintowaną: sztucer, ekspres, kniejówka, dryling a także broń gładkolufową: jednorurkę, dubeltówkę, bok i dryling. Należy posiadać uprawnienia podstawowe.

Zdjęcia dzięki uprzejmości Pani Katarzyny Lewańskiej-Tukaj, której dziękuję za wyrażenie zgody na publikację.

Zdjęcia:

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Lis (łac. Vulpes vulpes)

LIS POSPOLITY, RUDY (łac. Vulpes vulpes):

Samiec: pies – mykita.
Samica: liszka.
Młode: niedoliski.

Inne określenia: węglarz (lis o ciemnym ubarwieniu pyska i stawek), przechera (sprytny lis), zmijka (lis podobnie ubarwiony jak węglarz, lecz ma biały kwiat).

W Polsce lis występuje na terenie całego kraju i jest najpospolitszym drapieżnikiem, w dodatku wszystkożernym, ale z przewagą pokarmu mięsnego. Podstawowym są gryzonie, np. myszy, ale także zwierzyna drobna, jak zające czy króliki. Lisy stanowią problem nie tylko w gospodarce leśnej i łowieckiej, ale także w gospodarstwach domowych, zagryzając zwierzęta, np. kury, wkradając się do kurników. Możemy też nazwać go leśnym „sanitariuszem”, bo zjada wszystkie zbędne i groźne ze zdrowego punktu widzenia odpady, np. padlinę.

Długość ciała lisa wynosi do 90 cm, a wymiary ogona (kity) wahają się w granicach od 30 do 50 cm. Wysokość w kłębie do 35 cm, a masa ciała od 5 do 10 kg. Ubarwienie sierści (futra) najczęściej jest rudawe, w różnych odcieniach z domieszką białych włosów.

Lis ma rewelacyjnie rozwinięte zmysły słuchu, wzroku, węchu i dotyku, co nie ułatwia nam polowań na tego drapieżnika. Biega zręcznie, szybko i wytrwale. Potrafi poruszać się wolno w linii prostej czyli sznurować, ale także sadzić długimi susami, ostrożnie skradać się i wytrwale czatować na zdobycz. Ze względu jednak na to, iż wścieklizna jest chorobą groźną dla człowieka i zwierząt gospodarskich, od lat prowadzone są szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie, poprzez rozrzucanie z samolotów szczepionki, która jest pożerana przez lisy. W ten sposób eliminuje się zagrożenie, ale niestety populacja lisa na wielu terenach gwałtownie się powiększyła, co ma swój wpływ na stan liczebny zwierzyny drobnej.

Biotopem lisa są pola, łąki, lasy. Prowadzi na ogół samotne życie i łączenie się w pary jest raczej sezonowe, ale zaobserwowano już wielokrotnie udział samca w karmieniu nie tylko samicy, ale także młodych. Żyją w norach, która składa się z wielu korytarzy i ma wiele wylotów.

Okres rui, zwany cieczką, przypada na styczeń i luty (prawidłowo), lecz zdarza się również w grudniu. W tym okresie lisy, zwłaszcza podczas pogodnych i księżycowych nocy, często się odzywają. Słyszymy wtedy żałosne skolenia i poszczekiwania.

Długość życia lisa wynosi ok. 10-12 lat. Wiek do dwóch lat można ocenić po starciu górnego zęba trzonowego (M’) i siekaczy w żuchwie. Ustalanie dokładnego wieku lisów jest możliwe na podstawie liczenia (pierścieni) cementu i zębiny na szlifach zębów. Dorosły lis ma 42 zęby. Wzór zębowy: 3 1 4 2 / 3 1 4 3.

Na lisy polujemy:

– od dnia 1 czerwca do dnia 31 marca, a na terenach obwodów łowieckich, w których występuje głuszec lub cietrzew lub prowadzono w ostatnich 2 latach kalendarzowych zasiedlenia zająca, bażanta lub kuropatwy – przez cały rok.

Polowanie na lisa odbywa się z psami, na zasiadkę, na wab, z naganką, na stogach.

Bardzo popularne stały się polowania na wab. Polega ono na tym, że naśladujemy odgłosy (używając odpowiednich wabików), np. kniazienie zająca czy pisk myszy, zwabiając w ten sposób lisa do siebie. W styczniu, podczas cieczki, do wabienia używa się wabika imitującego skolenie, a także szczek lisa – tzw. flet.
Taka metoda polowania wymaga odpowiedniej taktyki, która jest bardzo ważna, ale przede wszystkim znajomość odgłosów i ich znaczenia w lisim języku. Nie da się ukryć, że nieodzownym elementem podczas wabienia, nauki tej sztuki, jest posiadanie dobrego słuchu muzycznego (posiadanie słuchu muzycznego odnosi się do wabienia nie tylko lisów, lecz do pozostałych również, jak np. szlachetna sztuka wabienia jeleni).

Ważnym elementem jest wybór stanowiska, odpowiednie do niego podejście oraz zachowanie. Podchodzić trzeba możliwie cicho i pod wiatr. Na przykład obserwując lisy z daleka, staramy się zająć stanowisko przy krzaku lub jakimś drzewie samotnie rosnącym na miedzy. Należy pamiętać, by do każdego stanowiska podchodzić tak, by lisy nas nie zauważyły ani nie zwietrzyły. Bez tych umiejętności niestety, ale polowanie czy obserwacje, nie będą sukcesywne, a podziwiać będziemy widoki pola, łąki…

Wbrew pozorom lis to wymagający przeciwnik i jeśli poluje się na niego nieprzypadkowo, potrafi przynieść prawdziwą łowiecką satysfakcję – lisiarze (myśliwi preferujący polowania na lisy) „coś” o tym wiedzą!

Artykuł opracowałem na podstawie wiedzy własnej, ale niektóre wątki zostały zapożyczone z „Łowiec Polski”.
Zdjęcia autorstwa Pani Katarzyny Lewańskiej-Tukaj, której bardzo dziękuję za wyrażenie zgody na publikowanie fotografii w swoich artykułach.

Zdjęcia lisów:

 

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

 

 

Zając szarak (łac. Lepus europaeus)

ZAJĄC SZARAK (łac. Lepus europaeus):

Samiec: gach lub kot.

Samica: zajęczyca lub kocica ew. kopyra.

Młode: kocię.

Należy do rzędu zajęczaków, rodziny zającowatych, rodzaju Lepus.

Długość ciała wynosi do 70 cm, ogona (czyli omyka) około 10 cm, a waga w przedziale 3-5,5 kg.
Ubarwienie sierści, którą nazywamy turzycą, jest szarobrązowe, a po bokach rudawe. Biały jest spód ciała i ogon, natomiast uszy (słuchy) długie, które są na końcach czarno zabarwione – tak jak górna część omyka. Tu warto wspomnieć o tym, że długość słuchów przekracza rozmiar głowy. Warto o tym zapamiętać, ponieważ to może nam się przydać przy rozróżnianiu szaraka od dzikiego królika, ponieważ dziki królik nigdy nie ma uszy większych od swojej głowy i ich końcówki nie są czarne. Dorosły osobnik ma 28 stałych zębów. Ich wzór: 2 0 3 3 / 1 0 3 2. Czy możemy odróżnić płeć zajęcy? Odróżnienie płci żywych zajęcy jest niemożliwe. Dopiero po odstrzale możemy określić płeć zajęcy na podstawie oględzin narządów płciowych.

W naszym pięknym języku łowieckim używamy też wiele innych określeń odnoszących się do szaraka, a mianowicie takich, jak: ślepak, skotak, koszlon, korpal, kusy, wacho, filip czy śpioch. Zające urodzone wiosną nazywane są marczakami, zaś jesienią wrześniakami tudzież nazimkami. Używając określenia poluch, mamy na myśli zająca, który lubi przebywać na polu. Zające chycają (poruszają się w podskokach) lub ćmią (przebywają poza zasięgiem strzału) podczas wolnego przemieszczania się – wtedy pozostawiają ścieżkę, która jest bardzo widoczna po ponowie (świeżym śniegu), kicają w czasie żerowania, często tez kołkują (przystawanie biegnącego zająca i obserwowanie otoczenia), gdy wracają do kopna, natomiast przed kotlinką stosują kominek (wysoki odskok w bok od linii własnego tropu), który daje zmylenie drapieżnikom podążającym ich tropom. Podczas obserwacji okolicy stają słupka, czyli słupkują poprzez przysiadanie na tylnych skokach (nogach – kończynach). Mówiąc o zającu „defilator” mamy na myśli chybkiego (zwinnego i szybkiego) zająca poruszającego się wzdłuż linii myśliwych. Bieg zająca to pomykanie.
Niezwykłe sceny można zaobserwować w okresie godowym, nazywanym parkotami. Zające, a dokładniej gachy urządzają wtedy gonitwy weselne oraz bójki. Wyrywają sobie często wzajemnie turzycę (sierść) z kożucha (futra). Wtedy też występuje parkocenie, czyli przejawianie wobec siebie popędu płciowego i odbywanie godów (kopulowanie). Podczas parkotów, zające wydają głos zwany muskaniem.

Na obszarach, gdzie występują zające, podajemy gryzawki i miotełki solne. Są to paliki lub wiązki młodych pędów z drewna liściastego (wierzby, topoli oraz np. malin i jeżyn) nasączone solą z minerałami do obgryzania zimową porą.
Zając lubi otwarte przestrzenie: łąki, pola uprawne. Lubi wygrzewać się w słońcu i kąpać w piasku, bardzo dba o higienę: wylizuje uszy i przednie łapki, którymi czyści głowę a na końcu całe ciało. Ma doskonale rozwinięte zmysły słuchu (uszy – słuchy), węchu, dotyku, smaku, wzrok (oczy – patry, bałuchy, trzeszcze, gały, blaski) niezbyt ostry i służy głównie do rejestrowania ruchu niż do rozpoznawania obiektów nieruchomych.

Podczas wyczucia zagrożenia przez drapieżniki, kot kipi, czyli pędzi przed siebie uciekając panicznie. W momencie, gdy zostaje dopadnięty przez drapieżnika – kniazi (kniazienie – głos wydawany w chwili zagrożenia i bólu). Tutaj warto wspomnieć, że podczas polowań na drapieżniki, a w szczególności lisy, stosuje się wabiki emitujące głos, dokładniej „kniazienie zająca”.

Niegdyś na zające polowano indywidualnie, ale obecnie można polować tylko i wyłącznie zbiorowo. Nie polujemy również ławą i w kotły. Nawet śrut wykorzystywany do polowań na zające ma przydzieloną nazwę w gwarze – zajęczak. O dziczyźnie mówi się zajęczyna. Myśliwy preferujący polowania na zające to zajęcarz.

Termin polowań:

od dnia 1 listopada do dnia 31 grudnia, a w drodze odłowu – do dnia 15 stycznia.

Do polowań wykorzystujemy broń gładkolufową: jednorurkę, dubeltówkę, bok lub dryling. Uprawnienia jakie musimy posiadać to podstawowe.

Ciekawostki:

– w tradycji zając jest synonimem tchórza (tchórzliwy jak zając, zajęcze serce) lub odzwierciedleniem tchórza określając szybkiego i zwinnego (chybki jak zając), a zarazem jednym z symboli świąt wielkanocnych,
– obecnie zajęcy jest w Polsce bardzo mało, a główną przyczyną zmniejszenia się ich liczebności są choroby (pasożyty: zewnętrzne jak kleszcze, wszy i pchły zajęcze oraz wewnętrzne jakimi są nicienie i płazieńce), ale też duża liczebność lisów, które na nie polują,
– robi skoki długości 2,5 m i stosuje uniki,
– jest raczej jedynym gatunkiem łownym, któremu jest przypisane tak wiele określeń w języku łowieckim,
– poruszając się, kończyny tylne stawia przed przednimi.

Fotografia dzięki uprzejmości Pani Katarzyny Lewańskiej-Tukaj, której dziękuję za wyrażenie zgody na publikowanie zdjęć w swoich artykułach 🙂

Zdjęcia szaraka:

Pozdrawiam serdecznie – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Łoś (łac. Alces alces)

Darz Bór Koleżanki i Koledzy!

Szare, bagienne olsy, torfowiska – to tereny, które zamieszkuje nasz największy przedstawiciel z rodziny jeleniowatych, zarazem władca bagien – mowa tu o łosiu, tajemniczym zwierzęciu, który swoim wyglądem przypomina różne gatunki…

 

ŁOŚ (łac. Alces alces):

Samica łosia to klępa lub łosza, samiec – byk, a młode to łoszaki.

Łosia tak na prawdę nie można i nie da się pomylić z innymi gatunkami jeleniowatych. Oprócz jego ubarwienia, wzrostu, potężnej wagi, wyróżnia go także poroże, zwane w gwarze łowieckiej rosochami. Nadmienię, że łosie również corocznie zrzucają i nakładają poroże.

Byk może osiągnąć wagę nawet ponad 300-400 kg, a klępa ponad 200-300 kg. Długość ciała 200-270 cm, wysokość byka w kłębie 200 cm, a łoszy 180 cm. Okrywa włosowa, czyli suknia, latem przybiera barwę brunatną z wyraźnie jaśniejszymi badylami, szarobiałymi po wewnętrznej stronie i z jasnym podbrzuszem. Zimą może przybierać kolor szarobrunatny. Na grzebcie widoczna może być ciemniejsza pręga. Tutaj warto zwrócić uwagę na to, że zarówno u klęp jak i byków nie ma dużych różnic w ubarwieniu. Dorosły łoś posiada łącznie 32 zęby, a wzór zębowy to: 0 0 3 3 / 3 1 3 3.

Obecnie w Polsce byki, klępy i łoszaki objęte są moratorium – wprowadzone zostało ono w 2001 r. Znajdują się na liście gatunków łownych, nie mniej jednak nie wolno na nie polować.

Wiosną i latem żyją na bagnach – uwielbiają roślinność wodną. Łoś bardzo dobrze pływa, a nawet nurkuje. Jest bardzo trudnym gatunkiem do obserwacji ze względu na swój znakomity słuch i węch, natomiast ma bardzo słaby wzrok. Łosie żyją w niewielkich chmarach. Ważną informacją jest fakt, że te starsze byki, które są samotnikami, trzymają się z dala od chmar.
Preferują duże kompleksy leśne liściaste i iglaste z ciekami wodnymi, torfowiskami, wolno płynącymi rzekami czy bagnami.

Okres godowy łosi nazywamy bukowiskiem, które przypada na wrzesień i wtedy dojrzałe klępy są pobukane. Młode przychodzą na świat na przełomie maja i czerwca.
Szkody, jakie wyrządzają łosie, m.in. w lasach, są ogromne. Kiedy wchodzą na uprawę leśną, w której żywią się młodymi pędami, doprowadzają niekiedy do zniszczenia całych upraw. Kolejna kwestia to kolizje drogowe z udziałem łosi, które należą do najbardziej niebezpiecznych.

Niektóre symbole trofeów łowieckich wg systemu PZŁ:

BA – badylarz;
G – guzikarz;
L – łoś byk;
LO – łopatacz;
LY – łyżkarz;
M – myłkus;
P – perukarz;
PL – półłopatacz;
SP – szpicak;
W – widłak;
WN – widłak nieregularny;
WR – widłak regularny;
WT – wielotykowiec.

Na początku wspomniałem, że łoś swym wyglądem przypomina wiele innych gatunków. I tak jest – uszy jak u osła, broda jak u kozy, chrapy jak u tapira, garb jak u wielbłąda, badyle jak u żyrafy, ogon, którego praktycznie nie ma, można porównać do omyka zająca.

Jak chcecie się dowiedzieć dlaczego tak jest i jaka kryje się za tym legenda, zachęcam odwiedzić Biebrzę i zapytać miejscowych.

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Sarna a Jeleń.

Witam Was z łowieckim akcentem Darz Bór!

Dziś zapraszam Was na artykuł o sarnie i jeleniu. W artykule na samym końcu znajdziecie również kilka zdjęć odnoszących się do wyrobów z poroża.

Wielu ludzi wciąż myśli, że sarna to żona jelenia… My jednak takiego błędu popełnić nie możemy… Przedstawiam Wam krótki, a zarazem z przydatnymi informacjami opis.
Sarna i jeleń to dwa odrębne gatunki zwierząt z rodziny jeleniowatych.

SARNA (łac. Capreolus capreolus):

Sarna samica to: koza bądź siuta.
Sarna samiec to: kozioł, rogacz czy też sarniak.
Młode sarny to: koźlęta czyli tzw. koźlaki.

Sarny należą do rzędu parzystokopytnych, rodziny jeleniowatych, rodzaju Capreolus.
Okres godowy saren to ruja, która trwa w lipcu i sierpniu. Dodatkowa ruja trwa w listopadzie i grudniu (tzw. poboczna). Wtedy też słyszymy specyficzny głos kóz zwany mikotaniem. Głos ten służy przede wszystkim do zwabiania rogaczy. Kiedy rogacze są zaniepokojone, wówczas wydają głos zwany w języku łowieckim szczekaniem bądź oszczekiem.


(Na powyższym zdjęciu koza i kozioł w czasie rui)

(Na powyższym zdjęciu sarnina rodzina – dorosłe z koźlętami)

Kozły noszą na głowie poroże zwane parostkami, które przybierają różne kształty, np. w pierwszym roku mogą przybrać formę guzików. Z biegiem lat przybierają formę szpicaków, widłaków, szóstaków, ósmaków. Zdarzają się również parostki w formie dziesiątaka, ale je zaliczamy już do naprawdę wyjątków. Taką najczęstszą ze spotykanych form parostków to szóstak mający po trzy gałązki na tyce. Zdarzają się również wyjątki wśród kozłów, których nazywamy myłkusami. Nazywamy je tak dlatego, że ich forma poroża nabiera specyficznych a zarazem naprawdę wyjątkowych kształtów np. w formie peruki (tzw. perukarz), baranich rogów, korkociągu. Formy poroża rogaczy zostały również ujęte poniżej w symbolach.


(Na zdjęciu widzimy myłkusa)

Sarny żyją w grupach, stadach, które fachowo określamy rudlami. Na terenach leśnych możemy spotkać osobniki skupione po kilka sztuk, natomiast na obszarach polnych tworzą rudle z kilkunastu a niekiedy złożone z kilkudziesięciu osobników – saren, rogaczy i koźląt.
Wzór zębowy saren: 0 0 3 3 / 3 1 3 3.


(Sarny w rudlu)

Kilka wyjaśnień z języka łowieckiego:
Uszy saren to łyżki, cewkami nazywamy nogi, a ogon to kwiatek bądź bukiet. Często pojawia się lustro, zwierciadło, naleśnik czy też talerz pięknie ukazujący się na zadzie saren. Fartuszkiem nazywamy pęk dłuższych włosów na narządzie rodnym samicy, a pędzlem określamy pęk dłuższych włosów na narządzie rodnym samca.

Ciekawostką w rozpoznawaniu saren jest również fakt, że sarna jest najmniejszym przedstawicielem rodziny jeleniowatych w Polsce. Długość jej ciała wynosi około 90-120 cm, wysokość w kłębie 60-80 cm, a masa ciała 15-25 kg. Suknia (czyli sierść zwierzyny czworonożnej – płowej, dzików i muflonów) letnia ma kolor rdzawy, a zimowa szaropopielaty – płowy. Zmiana sukni następuje dwa razy w roku – z zimowej na letnią od kwietnia do maja, a z letniej na zimową od września do października. Tutaj należy podkreślić fakt, że wszystkie osobniki są do siebie bardzo podobne, ponieważ ubarwienie u sarny wykazuje bardzo małą zmienność osobniczą.


(Suknia letnia)

(Suknia zimowa)

Poniżej podaję kilka symboli wg kryteriów PZŁ:
G – guzikarz;
M – myłkus;
P – perukarz;
R – rogacz;
SP – szpicak;
SY – szydlarz;
W – widłak;
WN – widłak nieregularny;
WR – widłak regularny;
WT – wielotykowiec.

Na sarny polujemy w następujących terminach:
a) kozły – od dnia 11 maja do dnia 30 września,
b) kozy i koźlęta – od dnia 1 października do dnia 15 stycznia.

 

JELEŃ (łac. Cervus elaphus):

Samica jelenia to: łania.
Samiec jeleń to: byk.
Młode jelenia to: cielęta.

Jelenie należą do rzędu parzystokopytnych, rodziny jeleniowatych, rodzaju Cervus.
Okres godowy jeleni to rykowisko, które odbywa się we wrześniu i trwa około czterech tygodni. W okresie tym nie mogą nas zdziwić donośne głosy (ryki) słyszane w lesie, na łąkach, polach … W tym czasie byki, dojrzałe byki, gromadzą wokół siebie chmary łań. Są one przez nich strzeżone. Uwagę należy zwrócić na to, że te stare jelenie gromadzą później coraz mniej łań. Często zdarza się, że towarzyszą im trzy, dwie a nawet jedna. Nie mogą nas też zdziwić odgłosy przypominające łamanie gałęzi, ponieważ trwają wtedy walki byków, które rywalizując i chcąc zdobyć panowanie nad chmarą, stykają się swoimi wieńcami, bo byki, które nie zdobyły swoich chmar, chcą za wszelką cenę odebrać i zarazem zdobyć panowanie nad daną chmarą, by brać udział w rozrodzie. Tuż przed samym rykowiskiem jelenie byki intensywnie żerują, wzbogacając swój organizm, by przez cały okres godów zachować siłę, ponieważ w okresie rykowiska byki nie pobierają pożywienia, tylko skupiają się na pilnowaniu własnej chmary. Po całym spektaklu, który trwa przez kilka tygodni, byki stadne odłączają się od chmar, by zaszyć się w swoich ostojach i odzyskać utraconą kondycję, masę i tkankę tłuszczową poprzez ponowne, intensywne żerowanie.

Jelenie byki noszą na głowie poroże zwane wieńcem, które dzielimy na tykę lewą i prawą. Poroże jeleni jest sporo większe od parostków kozłów (saren). Przybiera różne formy, które zostały ujęte poniżej w symbolach.
Jelenie szlachetne możemy spotkać wszędzie tam, gdzie występują duże kompleksy leśne, którymi przemierzają ciągnąc utartymi szlakami i przesmykami.


(Poroże, wieniec byka jeszcze w scypule)

(Poroże, wieniec byka już rozwinięte – bez scypułu)

Długość ciała dochodzi do 230 cm, wysokość w kłębie 120-140 cm, a waga do 250 kg. Z rodziny jeleniowatych jest na drugiej pozycji co do wielkości. W Polsce jednak niezbyt często spotykamy tak maksymalne rozmiarowo osobniki – średnia masa tuszy byka to około 130-140 kg, a łani 70-80 kg. Jeleń ma łącznie 34 zęby o wzorze: 0 1 3 3 / 3 1 3 3. Suknia jelenia latem ma barwę rdzawobrunatną, a zimą płową. Okrywę włosową zmienia dwa razy w roku – zmiana sukni z zimowej na letnią przypada na kwiecień/maj, a letniej na zimową – na przełomie września i października.


(Suknia letnia)

Symbole:
G – guzikarz;
J – jeleń byk;
JK – jednostronnie koronny;
M – myłkus;
NK – niekoronny;
OK – obustronnie koronny;
P – perukarz;
SK – szpicak koronny;
SP – szpicak;
SY – szydlarz;
W – widłak;
WN – widłak nieregularny;
WR – widłak regularny;
WT – wielotykowiec.

Na jelenie polujemy:
a) byki – od dnia 21 sierpnia do końca lutego,
b) łanie – od dnia 1 września do dnia 15 stycznia,
c) cielęta – od dnia 1 września do końca lutego.

Polujemy indywidualnie lub zbiorowo. W okresie rykowiska doświadczeni łowcy używają swojego talentu – wabienia – przy pomocy np. muszli trytona, tub, rogu bawołego. Używamy do tego broni o lufach gwintowanych: sztucer, ekspres, kniejówka, dryling. Aby polować na łanie i cielęta trzeba posiadać uprawnienia podstawowe, zaś przy polowaniu na byki – selekcjonerskie. Trofeum stanowi wieniec, grandle, skóra, medalion i kostka św. Huberta. Grandle możemy wykorzystać na ozdoby czy też dodatki do biżuterii myśliwskiej.

Zdjęcia saren:

 
   

Zdjęcia jeleni:

 
 

Powyższe fotografie zostały opublikowane dzięki uprzejmości i wyrażonej zgody Pani Katarzyny Lewańskiej-Tukaj.

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

 

Muflon (łac. Ovis aries musimon)

Witam Was serdecznie!

W dzisiejszym artykule drobna dawka wiedzy na temat muflona, o którym wspomniałem w artykule pt.: „Poroże a rogi”. Zapraszam do krótkiej lektury!

MUFLON (łac. Ovis aries musimon):

Samiec: tryk lub baran.
Samica: owca bądź przodownica, jeżeli chodzi o owcę muflona, która prowadzi stado muflonów i sprawuje opiekę nad jego bezpieczeństwem.
Młode: jagnię lub jarliczka (samiczka muflona w pierwszych miesiącach życia) albo skopek (młody samiec muflona w pierwszych miesiącach życia).

Muflony żyją w stadzie, które w gwarze łowieckiej nazywamy kierdlem. Okres godowy to ruja, która trwa od połowy października do połowy listopada. W tym okresie muflony trykają, czyli prowadzą walki ze swoimi rywalami o zgromadzone przy sobie owce. Po okresie godowym, dokładnie wiosną, owca koci się wydając na świat jedno ewentualnie dwa jagnięta. Kierdel prowadzi przodownica. Stare tryki poza okresem rui żyją osobno.
Na początku wspomniałem, że są przedstawicielami rodziny pustorogich. Dodam, że to jedyny gatunek ze zwierzyny łownej należący do tej rodziny. Rogi muflonów są charakterystyczne w swym wyglądzie. Z tego kształtu wzięła się nazwa w języku łowieckiej, mianowicie ślimy, które zakręcają się spiralnie. Nie są zrzucane corocznie, jak u płowców (łosi, danieli, jeleni oraz saren) i rosną do około 9 roku życia. Wyrastają one tylko i wyłącznie trykom. Wiek można ocenić dzięki wyrastającym na ślimach karbom, czyli rocznym przyrostom. Ślimy mogą osiągać imponujące rozmiary, nawet do 80-90 cm długości.
Swoim wyglądem przypominają owce domowe, nie mniej jednak różni ich to, iż muflony są większe. Owca waży do 35 kg, a tryk ok. 40 – 50 kg. Ten gatunek zaliczamy zarówno do zwierzyny czarnej, jak i grubej.
Okrywę włosową, czyli sierść, określamy w gwarze łowieckiej tak samo jak u zwierzyny czworonożnej (płowej i dzików) – suknia. Pysk to gęba. Wydawany przez nich głos jest znany i charakterystyczny – beczenie. Nogi to badyle, a także biegi, jak u dzików. Na futrze muflonów (kożuchu tryków) wyraźnie zaznaczone jest siodło (jaśniejsza plama na sierści muflona). Oczy nazywamy świecami. Wzór zębowy 0 0 3 3 / 3 1 3 3. Żywi się roślinami zielnymi, liśćmi krzewów i owocami. Zimą zadowala się suchymi liśćmi, korą drzew, gałązkami i porostami. Muflon ma gruczoły zapachowe między palcami, w okolicach odbytu, a samice również po bokach wymienia. Jak wszystkie zwierzęta gór, muflon w zimie schodzi w doliny, a latem wychodzi wyżej w góry. Sierść w lecie jest rudawobrunatna, w zimie ciemniejsza- rudobrązowa. U baranów powyżej pierwszego roku życia na obu bokach występują mniej lub bardziej widoczne siodło. Spód ciała, wewnętrzna strona biegów, pysk i lustro są białawe. Owce mają ubarwienie bardziej jednolite i jaśniejsze niż u baranów, w lecie jasnobrązowe, w zimie ciemnobrązowe. Długość jego ciała wynosi około 120-130 cm, a wys. w kłębie do 75 cm.

Trochę z historii:
W okresie historycznym muflon zachował się na dwóch śródziemnomorskich wyspach Sardynii i Korsyce. W roku 1732 po raz pierwszy od czasów starożytności sprowadzono muflona na kontynent europejski, do zwierzyńca Belweder pod Wiedniem. Do Polski na Dolny Śląsk (Góry Sowie, Bielawa) muflon trafił w 1901 roku. Jego największe populacje obecnie występują na Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce.

Wcześniej wspomniałem, że muflony znajdują się na liście gatunków łownych, a polujemy na nie w następujących terminach:
a) tryki – od dnia 1 października do końca lutego,
b) owce i jagnięta – od dnia 1 października do dnia 15 stycznia.

Do polowań wykorzystujemy broń i amunicję:
a) o lufach gwintowanych: sztucer, ekspres, kniejówka, dryling; myśliwska amunicja półpłaszczowa o energii pocisku nie mniejszej niż 2000 j w odległości 100 m od wylotu lufy,
b) gładkolufowa: jednorurka, dubeltówka, bok, dryling; myśliwska amunicja kulowa.
Należy posiadać podstawowe uprawnienia. Trofeum stanowią ślimy, skóra i medalion.
Polować można indywidualnie oraz zbiorowo. Nie mniej jednak emocjonujące są polowania indywidualne z podchodu. Są wyjątkowo ostrożne. Warto zapamiętać, iż w kierdlu zawsze jest zwierzę, które obserwuje otoczenie, więc trzeba wykazać się umiejętnościami. Podchód na odległość skutecznego strzału jest wyjątkowo trudny, zwłaszcza w płaskim terenie bez naturalnych osłon, które dają możliwość skrycia, kamuflażu… Natomiast przez to polowanie z podchodu staje się bardzo emocjonujące i wymaga od myśliwego dużych umiejętności.

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

Poroże a rogi.

Witam Was serdecznie, Leśni Ludzie!

W dzisiejszym artykule postaram się Wam wyjaśnić, jaka jest różnica pomiędzy porożem a słynnymi rogami.

Często słyszymy, zwłaszcza u zbieraczy zrzutów, że idą na „rogi”, znaleźli „rogi”. Jest to oczywiście klasycznie błędne sformułowanie, ponieważ np. muflon swoich rogów corocznie nie zrzuca. 

Na początek zacznijmy od definicji:

ROGI – to nic innego jak wyrostki kostne, które umiejscowione są na kościach czołowych zwierząt pustorogich (np. żubra, kozicy, muflona). Są one otoczone pochwami rogowymi i co najważniejsze – nasadzone są na stałe. Rogi muflonów (tryków czyli samców) nazywamy ślimami. Nazwa ta wzięła się po prostu z ich wyglądu, bo zakręcają się spiralnie. Wiek muflonów możemy ocenić dzięki wyrastającym na ślimach karbom, czyli rocznym przyrostom. Jedna z najważniejszych informacji jest taka, że rogi nie są zrzucane i to nie rogi podnosimy podczas przechadzek. 

POROŻE – wyrostki kostne, które nasadzone są na możdżeniach samców jeleniowatych (zwierzyny płowej). Poroże jest corocznie przez nie zrzucane, dlatego podczas spacerów, wędrówek możemy natrafić na piękne znalezisko, które nazywamy zrzutami. Znajdując zrzuty, znajdujemy w takim razie poroże – tyki (lewą lub prawą bądź obie takie same, podobne, czyli tzw. parę, parkę). Poroże noszą samce zwierzyny płowej: jelenie, daniele, łosie oraz sarny – kozły. Każde z poroży u tych samców różnią się nazwami, wyglądem, kształtem. Warto wiedzieć, że poroże w myślistwie stanowi cenne trofeum, a zrzuty (tyki) są cenionym surowcem w zdobnictwie czy meblarstwie.

Mam nadzieję, że chociaż trochę udało mnie się przybliżyć różnicę między porożem a rogami.

Dla przypomnienia najprostsza i najważniejsza różnica: rogi osadzone są na stałe i nie są zrzucane, zaś poroże nie jest osadzone na stałe i jest corocznie zrzucane.

To oczywiście nie jest finałowa dawka wiedzy, bo szerzej o pustorogich, jeleniowatych, nazwach poroży, rogów opiszę w swoich kolejnych artykułach, które dotyczyć będą każdego z tych gatunków osobno.

Poniżej zdjęcie z jedną z tyk znalezionego przeze mnie poroża, a także zdjęcia biżuterii myśliwskiej i innych wyrobów z poroża.

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski




Rekonesans łowiska i artykuł o Danielu.

Czołem Leśni Ludzie!

Ostatnio robiłem krótki rekonesans po łowisku. Pogoda dopisała i grzechem byłoby z niej nie skorzystać.

Kilkugodzinna wyprawa wynagrodziła pięknymi widokami w blasku słońca. Udało mnie się zaobserwować ładną chmarę danieli (łac. Dama dama), kilka saren.
W międzyczasie, korzystając z okazji pobytu w lesie, rozpaliłem nieduże ognisko i upiekłem kiełbaskę. Nagrałem dla mojego Przyjaciela, Huberta Hadyńskiego, który w tamtym czasie leżał w domu chory, jak również dla Was krótki filmik z pozdrowieniami (mały test kamerki na przyszłość). 

Na początku wspomniałem o obserwacji danieli, dlatego też krótki artykuł o moim imienniku:
DANIEL (Dama dama):
W gwarze łowieckiej samica daniela to łania, samiec – byk (nosi różne nazwy w zależności od formy poroża, ale o tym wspomnę poniżej), zaś młode daniele to cielęta.
Poroże daniela składa się z dwóch tyk (prawej i lewej), które nazywamy łopatami. Jak większość jeleniowatych, daniele także podlegają corocznemu cyklowi zrzucania i odbudowywania poroża. Okres godowy danieli to bekowisko (w okresie tym byk wydaje chrapliwy głos podobny do beczenia), a odbywa się w październiku.
Daniele, podobnie jak jeleń szlachetny czy jeleń sika, to zwierzęta stadne. W lecie młode byki, łanie i cielęta chodzą razem, zaś stare byki w odrębnych, małych chmarach. Silne byki – łopatacze często wędrują samotnie. Chmarę byków zawsze prowadzi najmocniejszy.
Charakterystyczną cechą byków jest widoczne jabłko Adama, długi pędzel a także jedne z najdłuższych wśród jeleniowatych ogonów, będące dodatkowo ciągle w ruchu. Kolejną kwestią w łatwości rozpoznania daniela, jest poroże, które znacznie różni się od innych gat. jeleniowatych. Jest ono spłaszczone, uwieńczone w tylnej części serią tzw, sęków. Bardzo często u daniela nie ma odnogi nadocznej, a tylko oczną, opierak oraz łopatę. Daniel jest mniejszy od jelenia, natomiast większy od sarny.
Przedstawione symbole kryteriów PZŁ stanowią m.in. nawy byków, o których wspomniałem na początku:
BA – badylarz;
D – daniel byk;
G – guzikarz;
LO – łopatacz;
LY – łyżkarz;
M – myłkus;
P – perukarz;
PL – półłopatacz;
SP – szpicak;
W – widłak;
WN – widłak nieregularny;
WR – widłak regularny;
WT – wielotykowiec.
Na daniele polujemy w terminach:
a) byki – od dnia 1 września do końca lutego,
b) łanie – od dnia 1 września do dnia 15 stycznia,
c) cielęta – od dnia 1 września do końca lutego.

Często jesteśmy zaskoczeni, że spotkaliśmy daniela albinosa, a nie powinniśmy. Dlaczego? U danieli wyróżniamy cztery podstawowe odmiany kolorystyczne.
Zwyczajny: ciemno orzechowa suknia z białymi plamami. Jesienią zmienia się w ciemno brązową, a plamki blakną. Po całej długości ogona biegnie pasek czarnej sierści.
Suknia daniela kolejnej odmiany jest podobna do sukni zwyczajnego. Różnica polega na tym, że sierść tego pierwszego ubarwiona jest większą ilością kropek, a także tym, że obwódka wokół ogona nie jest czarna lecz brązowa. Ponadto u tej odmiany kolorystycznej kropki są widoczne nawet w zimie.
Sierść białych danieli jest przy urodzeniu kremowa, a w trakcie dorastania blednie. Dorosłe sztuki w zimie są praktycznie białe. Nie ma na ich ciele widocznych plamek. Nie są to jednak albinosy – ich oczy mają normalną ilość pigmentu, chociaż ich kopyta i nosy są nieco jaśniejsze w porównaniu do innych normalnych danieli.
Czarne daniele nie mają ani latem, ani zimą żadnych plamek, nie mają też jaśniejszego ubarwienia w okolicach ogona. Ich futra są czarne przez cały rok.
Taka barwa sukni nie jest wynikiem albinizmu (biała) lub melanizmu (czarna), ale zwykłą odmianą barwy danieli, która może występować w różnych odcieniach. Różnorodność barwy danieli nie wiąże się więc z niedorozwojem fizycznym lub z jakimiś zaburzeniami organizmu zwierzęcia, nie ma żadnego wpływu na cechę mięsną ani na plenność.

Podoba Wam się taka dawka informacji, wiedzy? Jeśli tak, to będę wdzięczny za fajny komentarz – rady, sugestie, uwagi. 

Pozdrawiam – Darz Bór!
Daniel Pawłowski

„O rykowisku”

„O rykowisku”

Zapraszam wszystkich na spektakl, na który wielu sympatyków łowiectwa czeka cały rok, a mowa o rykowisku jeleni.

Okres godowy, czyli nasze słynne rykowisko, przeważnie przypada na przełom września i października. W moich terenach okres rykowiska rozpoczyna się najczęściej pod koniec sierpnia i trwa do pierwszych dni października.
W okresie tym nie mogą nas zdziwić donośne głosy (ryki) słyszane w lesie, na łąkach, polach … W tym czasie byki, dojrzałe byki, gromadzą wokół siebie chmary łań. Są one przez nich strzeżone. Uwagę należy zwrócić na to, że te stare jelenie gromadzą później coraz mniej łań. Często zdarza się, że towarzyszą im trzy, dwie a nawet jedna.

Nie mogą nas też zdziwić odgłosy przypominające łamanie gałęzi, ponieważ trwają wtedy walki byków, które rywalizując i chcąc zdobyć panowanie nad chmarą, stykają się swoimi wieńcami, bo byki, które nie zdobyły swoich chmar, chcą za wszelką cenę odebrać i zarazem zdobyć panowanie nad daną chmarą, by brać udział w rozrodzie.

Tuż przed samym rykowiskiem jelenie byki intensywnie żerują, wzbogacając swój organizm, by przez cały okres godów zachować siłę, ponieważ w okresie rykowiska byki nie pobierają pożywienia, tylko skupiają się na pilnowaniu własnej chmary. Po całym spektaklu, który trwa przez kilka tygodni, byki stadne odłączają się od chmar, by zaszyć się w swoich ostojach i odzyskać utraconą kondycję, masę i tkankę tłuszczową poprzez ponowne, intensywne żerowanie.

Jeżeli:
– chcecie na własne oczy zobaczyć sceny walk byków,
– chcecie na własne uszy usłyszeć donośnych ryków, rozmów,
– a może chcecie spróbować własnych sił rozmawiając z bykami poprzez szlachetną sztukę wabienia jeleni,
– czy też chcecie przeżyć niezapomnianą łowiecką przygodę?

Wystarczy, że zarezerwujesz termin pisząc na adres E-mail: biuro@dan-hunt.com.pl a my wyślemy ofertę i zajmiemy się całą resztą zapewniając m. in.: zakwaterowanie z wyżywieniem, transport i wiele, wiele innych.

Pozdrawiam serdecznie – Darz Bór!
Daniel Pawłowski